Ja odsiedziałem swoje za to, że walczyłem o prawo do legalnego strajku w Polsce. Ale nie o prawo do oszukiwania przy pomocy zwolnień lekarskich i uczenia moich wnuków cwaniactwa przez nauczycieli, którzy idą na fałszywe zwolnienie lekarskie. Tu jest granica mojej tolerancji - mówił Kropiwnicki.
Pracownicy oświaty kontynuują protest polegający na przechodzeniu na zwolnienia lekarskie. Akcję popiera ZNP. Nauczyciele domagają się od zaraz podwyżek miesięcznych wynagrodzeń o 1000 zł oraz wytykają resortowi edukacji chaos wywołany wprowadzaną przez PiS reformą oświaty.