Zniszczona przez wybuch część rurociągu znajduje się w pobliżu rafinerii Tula, należącej do państwowej firmy naftowej Petroleos Mexicanos. Na miejscu pracują służby ratunkowe.
Agencje informacyjne zwracają uwagę, że incydent miał miejsce wkrótce po tym, jak rząd prezydenta Meksyku Andresa Manuela Lopeza Obradora wdrożył krajową strategię walki z kradzieżą paliwa. To przestępstwo miało przynieść straty w budżecie państwa w wysokości ok 3 mld dol. w ciągu ostatnich dwóch lat.