“Cisną się na usta słowa o przebierańcach w togach” – marszałek senatu o “konsultacjach” Dworczyka z Przyłębską
Kompromitacja państwa i syndrom jego rozkładu – tymi słowami marszałek senatu Tomasz Grodzki określił “konsultacje” szefa KPRM Michała Dworczyka i Julii Przyłębskiej, stojącej na czele upolitycznionego przez PiS Trybunału Konstytucyjnego.

O tym, że Dworczyk, występując w charakterze wysłannika premiera, negocjuje z Przyłębską treść orzeczeń w istotnych dla rządu postępowaniach, ma świadczyć opublikowany na portalu “Poufna rozmowa” zapis jego korespondencji mailowej z Mateuszem Morawieckim.
– Trzeba to przetrwać jak najszybciej drogą wyborów parlamentarnych i odsunięcia tej szkodliwej władzy, ponieważ może nastąpić taki moment, że nie będzie już odwrotu i stoczymy się w odmęty dyktatury, rządów autorytarnych czy jakkolwiek chcemy je nazwać, a o demokracji będziemy opowiadać naszym dzieciom i wnukom jako o czasie minionym – mówił Tomasz Grodzki.