Policja zawiozła półroczne gorączkujące dziecko do szpitala, bo pogotowie odmówiło pomocy
Matka półrocznego dziecka zadzwoniła na pogotowie zgłaszając 40-stopniową gorączkę. Dyspozytor odmówił przysłania karetki argumentując, że sama gorączka nie jest powodem przyjazdu karetki. Matka Mii zadzwoniła na policję, która odwiozła dziecko do szpitala. Sprawę bada już prokuratura.
Redakcja iPolska24