"Chcieli tylko przepchnąć auto…" – para złodziei katalizatorów wpadła na Ochocie
Policjanci z Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego ochockiej komendy przerwali nocną akcję kradzieży katalizatora w biały dzień. Para, która próbowała udawać "pomocnych przechodniów", szybko wpadła w sidła własnych kłamstw.
Do zdarzenia doszło przy Alejach Jerozolimskich w Warszawie. Funkcjonariusze zauważyli 39-letniego mężczyznę pochylonego nad zaparkowanym samochodem. Gdy go wylegitymowali, usłyszał klasyczną wymówkę: "Pomagam tylko koleżance przepchnąć zepsuty samochód".
Policjanci od razu wyczuli, że coś jest nie tak. Mężczyzna był wyraźnie zestresowany i unikał kontaktu wzrokowego. Po dokładnej weryfikacji okazało się, że auto wcale nie było zepsute, a para nie miała z nim nic wspólnego.
W tym samym momencie policjanci zauważyli stojącą nieopodal 38-letnią kobietę, która nerwowo obserwowała całą sytuację. Jak się okazało, pełniła ona rolę "czujki". Dodatkowo przy sobie miała dowód osobisty należący do zupełnie innej osoby.
Oboje zostali natychmiast zatrzymani. Następnego dnia śledczy z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu przedstawili im zarzuty.
39-latek usłyszał zarzut kradzieży (art. 278 § 1 kk), a jego 38-letnia wspólniczka – zarzut pomocnictwa oraz posiadania cudzego dokumentu tożsamości (art. 18 § 3 kk w zw. z art. 275 § 1 kk).
Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota.
To kolejny przypadek, w którym złodzieje katalizatorów działają w parach, stosując dość prymitywne, ale wciąż skuteczne metody maskowania przestępstwa. Na szczęście czujność policjantów sprawiła, że tym razem nie udało im się uciec z łupem.
Policja apeluje do kierowców o szczególną ostrożność i zgłaszanie wszelkich podejrzanych sytuacji w okolicach zaparkowanych samochodów.