Chaos w przestworzach: tysiące turystów uwięzionych w Dubaju i Dosze – polskie czartery stoją, a niebo nad Zatoką zamknięte

Od soboty 28 lutego 2026 roku Bliski Wschód stał się strefą, której lepiej unikać – nie tylko z powodów politycznych, ale przede wszystkim lotniczych. Zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Iranem, Irakiem, Jordanią, częściowo nad ZEA, Bahrajnem i Kuwejtem oraz ograniczenia w Izraelu i Katarze spowodowały lawinę odwołań, zawróceń i przymusowych postojów. Najbardziej dramatycznie wygląda sytuacja Polaków wracających z egzotycznych wakacji.

lotniskolotnisko
Źródło zdjęć: © pixabay | redakcja ipolska24.pl

Największy problem mają turyści lecący czarterem World2Fly z wietnamskiej wyspy Phu Quoc do Poznania. Samolot wylądował w Dubaju na techniczne międzylądowanie – i tam utknął. Rzecznik lotniska Ławica Marcin Wesołek potwierdza: "Na chwilę obecną maszyna nie może kontynuować lotu z powodu sytuacji bezpieczeństwa w regionie. Czekamy na rozwój wydarzeń".

Podobnie wygląda sytuacja z innymi kierunkami. Ryanair odwołał poniedziałkowy rejs Poznań–Amman, a wiele regularnych połączeń do Dubaju, Abu Zabi i Dohy zostało zawieszonych na czas nieokreślony. Emirates, flydubai, Qatar Airways i Etihad wstrzymały niemal całą siatkę – część do 3 marca, część "do odwołania".

Co się dzieje na lotniskach?

Dubaj International (DXB) i Al Maktoum (DWC) oraz Abu Dhabi (AUH) są praktycznie zamknięte. Terminale pełne są pasażerów śpiących na podłodze, czekających na jakiekolwiek informacje. Wiele osób spędziło już drugą noc na lotnisku – linie zapewniają podstawowe posiłki i wodę, ale hotele są przepełnione, a nowe rezerwacje prawie niemożliwe do znalezienia.

W Dosze (Hamad International) sytuacja wygląda podobnie – lotnisko nie przyjmuje ani nie wypuszcza samolotów. Turyści, którzy mieli przesiadkę w stolicy Kataru, zostali odcięci od dalszej podróży.

Co robić, jeśli utknąłeś?

  1. Nie jedź na lotnisko bez potwierdzenia lotu – przewoźnicy i lotniska apelują, by pozostać w hotelu i śledzić aplikację linii lotniczej.
  2. Kontakt z biurem podróży – polskie touroperatory (Nekera, Rainbow, Itaka) uruchomiły sztaby kryzysowe. Mają infolinie 24/7 i kontakt z rezydentami w ZEA i Katarze. "Nie mamy poszkodowanych bezpośrednio w strefie konfliktu, ale monitorujemy wszystkich klientów" – mówi Maciej Nykiel z Nekery.
  3. Prawa pasażera (EU261) – jeśli zaczynasz lub kończysz podróż w UE, linia ma obowiązek zapewnić posiłki, noclegi i alternatywny transport. W praktyce – przy takiej skali kryzysu – często trzeba samemu organizować hotel i potem wnioskować o zwrot "rozsądnych kosztów" (rachunki!).
  4. Ubezpieczenie – większość polis turystycznych obejmuje zakłócenia podróży, ale wyklucza "działania wojenne". Sprawdź OWU – wiele firm i tak pokrywa koszty hotelu i wyżywienia jako "siłę wyższą".
  5. Kontakt z MSZ – infolinia dyżurna +48 22 523 88 80 działa w trybie kryzysowym. Rejestracja w systemie Odyseusz ułatwia służbom konsularnym kontakt w razie ewakuacji.

Kiedy wrócimy do domu?

Na razie nikt nie potrafi podać wiarygodnej daty. Eksperci prognozują, że zamknięcie przestrzeni powietrznej może potrwać od kilku dni do nawet 2–3 tygodni – w zależności od tego, czy dojdzie do zawieszenia broni, czy konflikt będzie się rozszerzał. Nawet po otwarciu nieba zaległości będą ogromne – tysiące samolotów stoi na ziemi, a miejsca w grafikach rotacji będą rozdawane tygodniami.

Dla polskich turystów to oznacza, że urlop w Azji czy na Malediwach może się przedłużyć o kilkanaście dni – albo skończyć przymusowym pobytem w Dubaju. Biura podróży zapewniają, że nikt nie zostanie pozostawiony bez opieki, ale w praktyce to właśnie pasażerowie muszą wykazać się cierpliwością i organizacją. W tej chwili najważniejsze słowa to: spokój, dokumentacja wydatków i bieżące śledzenie komunikatów linii lotniczej. Niebo nad Zatoką jeszcze długo nie będzie bezpieczne.

Wybrane dla Ciebie
Historyczny wieczór na Węgrzech. Viktor Orbán uznaje porażkę, opozycja świętuje zwycięstwo
Historyczny wieczór na Węgrzech. Viktor Orbán uznaje porażkę, opozycja świętuje zwycięstwo
Dramat na przejściu. Samochód wjechał w pieszych i uderzył w kamienicę
Dramat na przejściu. Samochód wjechał w pieszych i uderzył w kamienicę
"Kanada mówi: dość". Premier uderza w USA i zapowiada przemysłową rewolucję
"Kanada mówi: dość". Premier uderza w USA i zapowiada przemysłową rewolucję
"Bez wody nie ma wina". Argentina na rozdrożu – spór o lodowce może zmienić przyszłość całych regionów
"Bez wody nie ma wina". Argentina na rozdrożu – spór o lodowce może zmienić przyszłość całych regionów
Paraliż w powietrzu? Piloci Lufthansy zapowiadają strajk, tysiące pasażerów zagrożonych
Paraliż w powietrzu? Piloci Lufthansy zapowiadają strajk, tysiące pasażerów zagrożonych
Tragedia podczas świątecznego zgromadzenia. Panika w historycznej twierdzy pochłonęła dziesiątki ofiar
Tragedia podczas świątecznego zgromadzenia. Panika w historycznej twierdzy pochłonęła dziesiątki ofiar
Cyfrowi "eksperci" tylko z nazwy? Nowe badanie obala mit pokolenia internetu
Cyfrowi "eksperci" tylko z nazwy? Nowe badanie obala mit pokolenia internetu
Nowy gatunek kleszcza w Polsce. "Poluje aktywnie" i może zaskoczyć nawet ostrożnych
Nowy gatunek kleszcza w Polsce. "Poluje aktywnie" i może zaskoczyć nawet ostrożnych
Karetka zamiast ratunku, agresja zamiast wdzięczności. 33-latek zaatakował ratowników
Karetka zamiast ratunku, agresja zamiast wdzięczności. 33-latek zaatakował ratowników
Koniec ucieczki gangstera z przeszłością. Spektakularna akcja.
Koniec ucieczki gangstera z przeszłością. Spektakularna akcja.
Czołowe zderzenie na "szesnastce". Kobieta w ciąży wśród trzech rannych
Czołowe zderzenie na "szesnastce". Kobieta w ciąży wśród trzech rannych
Fala bankructw w Niemczech. Najgorszy początek roku od dwóch dekad
Fala bankructw w Niemczech. Najgorszy początek roku od dwóch dekad