Z dostępnych informacji wynika, że nie chodzi o oficjalną decyzję ani potwierdzony plan. Media, w tym Reuters i Financial Times, informują, że pomysł wyszedł od jednego z wysłanników związanych z administracją Trumpa – Paolo Zampollego. Miał on zaproponować, by w przypadku problemów z udziałem Iranu rozważyć udział Włoch jako zastępstwa.
Sugestia ta ma jednak charakter nieformalny i – jak podkreślają dziennikarze – nie została przyjęta ani przez FIFA, ani oficjalnie potwierdzona przez władze sportowe.
Kluczowe jest to, że Iran sportowo zakwalifikował się do turnieju i na dziś pozostaje jego uczestnikiem. Władze tego kraju deklarują gotowość do gry, mimo napiętej sytuacji politycznej i wcześniejszych wątpliwości dotyczących bezpieczeństwa.
Kontrowersje wokół udziału Iranu wynikają głównie z napięć geopolitycznych i konfliktu z udziałem USA. Pojawiały się nawet sugestie zmiany lokalizacji meczów czy ewentualnego wycofania się drużyny, ale FIFA jak dotąd podtrzymuje, że turniej odbędzie się zgodnie z planem.
Eksperci zwracają uwagę, że gdyby Iran faktycznie nie zagrał, federacja raczej sięgnęłaby po drużynę z tej samej strefy kwalifikacyjnej (Azji), a nie po europejskie Włochy, które nie wywalczyły awansu sportowego.
W praktyce oznacza to, że doniesienia o "zastąpieniu Iranu przez Włochy" są na razie jedynie polityczno-medialną propozycją, a nie realnym scenariuszem wdrażanym przez FIFA.
Na dziś wszystko wskazuje na to, że Iran normalnie wystąpi w mundialu 2026, a ewentualne zmiany mogłyby nastąpić tylko w przypadku jego wycofania się – czego na razie nic nie potwierdza.