Bijatyka na stadionie Lechii w czasie meczu Ligi Konferencji. Policja dokonała już pierwszych zatrzymań
Wszystko zaczęło się w stadionowym pubie, potem agresja rozlała się na jedną z trybun. W czwartkowej bójce na stadionie Lechii starli się pseudokibice gdańskiej drużyny z ochroną pracującą na terenie wspomnianego lokalu. Ucierpiało kilka osób, cztery musiały zostać przewiezione do szpitala. Policja dokonała już pierwszych zatrzymań.

Jak przekazała w komunikacie gdańska policja, w bójce starli się kibice Lechii i ochrona. Pytana o szczegóły oficer prasowa komendy miejskiej Magdalena Ciska potwierdziła w rozmowie z nami, że chodziło o ochronę pubu sportowego T29 (nazwa pochodzi od lokalizacji dawnego stadionu Lechii mieszczącego się przy ul. Traugutta 29), który jest miejscem spotkań kibiców.
Jak dodała, to tam doszło do pierwszych starć. Dopiero później konflikt przelał się trybunę stadionu. Jak widać na zdjęciach publikowanych w sieci, lokal został niemal doszczętnie zniszczony. Nie wiadomo jednak, czy jest to efektem awantury, czy na przykład celowym działaniem jednej ze stron.
Na tym etapie policja nie informuje, co doprowadziło do zadymy. Swoje teorie przedstawiają za to media. Według informacji Interii bijatyka była “wewnętrzną sprawą kibiców Lechii”. Serwis podaje, że poszło o pub, który niedawno został przejęty przez ajenta z Lubina. Ten wprowadził swoją ochronę, która zaatakowana w lokalu zmuszona była do ucieczki na trybunę i tam doszło do dalszych starć.
Policjanci przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia i zabezpieczyli ślady, przesłuchują świadków, zabezpieczają zapisy z kamer monitoringu, a także nagrania z portali internetowych oraz mediów społecznościowych i szczegółowo je analizują..