Jeden sprawca, dwa ataki
Prokuratura ustaliła, że zarówno poniedziałkowy, jak i wtorkowy atak były dziełem tej samej osoby. – "Nie ma dwóch osób biegających z nożem, mamy jednego sprawcę" – podkreślił prokurator Piekarski w rozmowie z TVN24. Jak dodał, mężczyzna nie został jeszcze przesłuchany, gdyż lekarze nie wydali decyzji o jego zdolności do udziału w czynnościach procesowych.
Chaos w galerii handlowej
Do dramatycznych wydarzeń doszło we wtorek około południa. Policja otrzymała w krótkim czasie 16 zgłoszeń o mężczyźnie, który atakował przypadkowe osoby w centrum handlowym Omni. Jak informował wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar, zgłoszenia napływały jedno po drugim, a świadkowie byli przerażeni sytuacją.
Napastnika obezwładnili ochroniarze galerii, a następnie został on zatrzymany przez policję. Niestety, zanim został ujęty, zdążył zranić cztery osoby, które trafiły do szpitala. Ich stan zdrowia nie został ujawniony.
Trafił na oddział psychiatryczny
Po zatrzymaniu sprawca został poddany badaniom psychiatrycznym, które wykazały konieczność przeniesienia go na oddział specjalistyczny. – "Decyzją lekarzy został skierowany na obserwację psychiatryczną" – poinformowała podinspektor Katarzyna Cisło, rzeczniczka małopolskiej policji.
Śledztwo trwa
Śledczy nadal badają sprawę, analizując dowody i przesłuchując świadków. Ostateczna kwalifikacja prawna czynu oraz ewentualne zarzuty wobec napastnika będą zależały od wyników badań psychiatrycznych i dalszych ustaleń prokuratury.