72,5 miliona dolarów za milczenie? Bank of America ugodził się z ofiarami Epsteina
Bank of America zgodził się wypłacić 72,5 miliona dolarów odszkodowania ofiarom Jeffreya Epsteina. Ugoda kończy pozew zbiorowy, w którym bank był oskarżany o ułatwianie finansowych operacji związanych z handlem ludźmi w celach seksualnych.
Sprawa została wszczęta w październiku przez kobietę z Florydy (określaną jako "Jane Doe"), która twierdziła, że była molestowana przez Epsteina co najmniej sto razy w latach 2011–2019. Według pozwu kobieta posiadała dwa konta w Bank of America na polecenie zespołu biznesowego Epsteina. Oskarżyła bank o to, że miał dostęp do "mnóstwa informacji" wskazujących na przestępczą działalność finansisty, ale przedkładał zysk ponad bezpieczeństwo ofiar.
Ugoda została zawarta na początku marca, ale jej szczegóły ujawniono dopiero w piątek w dokumentach sądowych w Nowym Jorku. Bank of America podkreśla, że ugoda nie stanowi przyznania się do winy ani niedopełnienia obowiązków z jego strony.
Sigrid McCawley, prawniczka reprezentująca ofiary, nazwała rozstrzygnięcie "kolejnym krokiem na drodze do zasłużonej sprawiedliwości".
To już trzecia duża ugoda banku w sprawach związanych z Epsteinem. Wcześniej podobne porozumienia zawarły JP Morgan Chase (290 mln dolarów) i Deutsche Bank (75 mln dolarów).
Sprawa Epsteina wciąż wywołuje ogromne emocje. Finansista zmarł w 2019 roku w więzieniu – oficjalnie uznano to za samobójstwo. Jego powiązania z wieloma wpływowymi osobami na całym świecie nadal są przedmiotem śledztw i spekulacji.
Ugoda musi jeszcze zostać zatwierdzona przez sędziego. Dla wielu ofiar Epsteina jest to kolejny etap w długiej walce o uznanie krzywdy i otrzymanie rekompensaty.
Bank of America w oficjalnym oświadczeniu podkreślił, że chce "zostawić tę sprawę za sobą" i zapewnić powódkom "dalsze zamknięcie".
Jednak dla części opinii publicznej ugoda ta budzi pytanie: ile tak naprawdę wiedziały duże banki o działalności Epsteina i jak długo przymykały na to oko?