– Aby zaczął się proces o ustalenie ojcostwa trzeba przedstawić dowody, co zrobił mój prawnik. Zebrał wszystkie dokumenty i poszlaki, a sąd je zatwierdził.
Teraz toczy się proces o uznanie tego, że jestem jego dzieckiem i spadkobiercą. Jeśli wynik testu jest pozytywny, to oczywiście chciałbym nawiązać więź z jego rodziną, bo to również moja rodzina. Ale mam też inną rodzinę. Nic tego nie zmieni. To byłoby jak powiększenie rodziny – stwierdziła 25-latka.
– Gdy pierwszy raz go spotkałam, to byłam oddalona od niego o 5 metrów i powiedziałam „Diego, kocham cię, Diego kocham cię”, a Diego uniósł pięść.
Powtarzałam tak aż w pewnym momencie machnął do mnie, abym do niego podeszła. Potem rozmawialiśmy, śpiewaliśmy piosenki, skakaliśmy. Po drugim spotkaniu przytuliliśmy się, rozmawialiśmy o piłce nożnej, dał mi koszulki, ale tak naprawdę nie odczuwałam tego, że spędzam czas z Maradoną. Czułam, że jestem z drugim człowiekiem i bardziej interesowała mnie rozmowa z nim niż robienie zdjęć czy nagrywanie filmów. Chciałam wiedzieć jak się czuje. Zdałam sobie sprawę, że nie każdy może zbliżyć się do Diego, a ja miałam tę przyjemność i przywilej. To jest coś, czego nigdy nie zapomnę i on na zawsze zostanie ze mną – wspomniała Laprovittola.
– Gram w piłkę nożną. Zakochałam się w futbolu odkąd obejrzałam filmy z Maradoną, ponieważ zobaczyłam, że grał niesamowicie. Wierzę, że wszyscy gracze, zarówno kobiety, jak i mężczyźni, pewnego dnia marzą o tym, by być trochę jak Maradona – wyznała dziewczyna.