Żółtaczka pokarmowa na kampusie. Uniwersytet Warszawski wprowadza nadzwyczajne środki ostrożności
Na Uniwersytet Warszawski potwierdzono przypadki zakażenia wirusowym zapaleniem wątroby typu A, znanym jako żółtaczka pokarmowa. W odpowiedzi władze uczelni wdrożyły szereg działań prewencyjnych, których celem jest ograniczenie rozprzestrzeniania się groźnego wirusa wśród studentów i pracowników.
Informacja o zachorowaniach została przekazana w oficjalnym komunikacie skierowanym do społeczności akademickiej Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii. Władze wydziału zaapelowały o zachowanie szczególnej ostrożności oraz stosowanie się do zaleceń służb sanitarnych. Podkreślono, że kluczowe znaczenie ma przestrzeganie zasad higieny, zwłaszcza dokładne mycie rąk.
W związku z zaistniałą sytuacją uczelnia zintensyfikowała działania porządkowe. W przestrzeniach wspólnych prowadzone są wielokrotne dezynfekcje, szczególnie w toaletach, pokojach socjalnych, przy klamkach, poręczach oraz innych często dotykanych powierzchniach. Zobowiązano także personel do regularnego uzupełniania mydła, ręczników papierowych i środków dezynfekcyjnych – zarówno w sanitariatach, jak i przy portierniach.
Jednocześnie społeczność akademicka została poproszona o ścisłe stosowanie się do wytycznych sanepidu. Wirusowe zapalenie wątroby typu A jest chorobą zakaźną przenoszoną głównie drogą fekalno-oralną – poprzez skażoną wodę i żywność, a także przez brak właściwej higieny rąk. Do zakażenia może dojść m.in. po spożyciu nieumytych warzyw i owoców lub owoców morza pochodzących z niepewnego źródła.
Jak tłumaczył w rozmowie z mediami dr n. med. Paweł Rajewski, początek choroby bywa mylący i przypomina infekcję grypową – pojawia się gorączka, osłabienie i złe samopoczucie. Z czasem dochodzą objawy ze strony układu pokarmowego, takie jak bóle w prawym podżebrzu, nudności, wymioty czy biegunka. Charakterystyczne mogą być również zażółcenie skóry i oczu, ściemnienie moczu oraz odbarwienie stolca. U dorosłych choroba zwykle przebiega objawowo, a w rzadkich przypadkach może prowadzić do ciężkiej niewydolności wątroby.
Eksperci przypominają, że dzieci przechodzą WZW A najczęściej bezobjawowo lub bardzo łagodnie, co utrudnia szybkie wykrycie ognisk zakażeń. Okres wylęgania wirusa jest długi i wynosi od dwóch do nawet siedmiu tygodni, co dodatkowo sprzyja nieświadomemu przenoszeniu choroby.
Główny Inspektorat Sanitarny wskazuje, że podstawą profilaktyki jest przestrzeganie tzw. pięciu kroków do bezpiecznej żywności, opracowanych przez Światowa Organizacja Zdrowia. Obejmują one m.in. utrzymywanie czystości, oddzielanie produktów surowych od gotowych, dokładne gotowanie, właściwe przechowywanie żywności oraz korzystanie z bezpiecznej wody.
Sanepid podkreśla również, że najskuteczniejszą formą ochrony przed WZW A są szczepienia. Zapewniają one długotrwałą odporność – nawet na około 20 lat – i mogą być stosowane zarówno profilaktycznie, jak i po kontakcie z wirusem. Skuteczność szczepionki jest bardzo wysoka, co czyni ją kluczowym narzędziem w zapobieganiu dalszym zachorowaniom.
Władze Uniwersytetu Warszawskiego zapewniają, że sytuacja jest monitorowana na bieżąco, a bezpieczeństwo studentów i pracowników pozostaje priorytetem.