Złodzieje w 40 sekund obrabowali sklep pana Dawida na 150 tys. zł. Sklepikarz sam namierzył ich w… Rumunii
Właściciel sklepu z elektroniką w Limanowej, pan Dawid Wójs, udowodnił swoje umiejętności detektywistyczne i w ciągu zaledwie czterech dni od kradzieży udało mu się namierzyć złodziei, którzy obrabowali jego biznes. W wyniku włamania złodzieje ukradli telefony i laptopy o wartości ok. 150 tys. zł.

Pan Dawid, nie chcąc biernie czekać na działania policji, rozpoczął samodzielne poszukiwania złodziei. Przeglądał różne serwisy sprzedażowe w Europie i w końcu odnalazł swoje skradzione urządzenia w lombardzie w Bukareszcie. Gdy mężczyzna osobiście udał się do Rumunii, od razu zgłosił kradzież na policji. Niestety, odzyskanie sprzętu może zająć kilka tygodni z powodu skomplikowanych międzynarodowych procedur.
Prokuratura Rejonowa w Limanowej potwierdza, że prowadzone są intensywne czynności operacyjne i procesowe, w tym na drodze międzynarodowej pomocy prawnej. Sprawcom grozi do 10 lat więzienia.
Pan Dawid jest doskonałym przykładem, jak wiele można osiągnąć, będąc samodzielnym i zdecydowanym. Z jego historią możemy być dumni, że takie osoby mieszkają w naszej społeczności. Jego działania pokazują, że złodzieje nie powinni czuć się bezkarnie, a właściciele sklepów powinni mieć nadzieję na sprawiedliwość.