Pan Dawid, nie chcąc biernie czekać na działania policji, rozpoczął samodzielne poszukiwania złodziei. Przeglądał różne serwisy sprzedażowe w Europie i w końcu odnalazł swoje skradzione urządzenia w lombardzie w Bukareszcie. Gdy mężczyzna osobiście udał się do Rumunii, od razu zgłosił kradzież na policji. Niestety, odzyskanie sprzętu może zająć kilka tygodni z powodu skomplikowanych międzynarodowych procedur.
Prokuratura Rejonowa w Limanowej potwierdza, że prowadzone są intensywne czynności operacyjne i procesowe, w tym na drodze międzynarodowej pomocy prawnej. Sprawcom grozi do 10 lat więzienia.
Pan Dawid jest doskonałym przykładem, jak wiele można osiągnąć, będąc samodzielnym i zdecydowanym. Z jego historią możemy być dumni, że takie osoby mieszkają w naszej społeczności. Jego działania pokazują, że złodzieje nie powinni czuć się bezkarnie, a właściciele sklepów powinni mieć nadzieję na sprawiedliwość.