Przedstawiciele organizacji pro-choice szacują, że rocznie w podziemiu aborcyjnym w Argentynie zabiegowi przerwania ciąży poddaje się nawet pół miliona kobiet. Przepisy dotyczące przerywania ciąży są w tym kraju jednymi z najbardziej restrykcyjnych na świecie. Aborcja jest legalna wyłącznie, gdy ciąża zagraża życiu matki lub jest wynikiem gwałtu.
W całym kraju odbyły się liczne protesty popierające nowy projekt ustawy mający na celu legalizację aborcji. Nowo wybrany prezydent Argentyny Alberto Angel Fernandez wielokrotnie wyrażał poparcie dla ruchu i nazwał dostęp do legalnej aborcji kwestią zdrowia publicznego.