W jednym aucie zginęły dwie osoby, drugie było puste. Zaginiony kierowca przeszedł po wypadku 20 kilometrów
Mieszkańcy Kamionki pod Wieluniem (woj. łódzkie) ruszyli z pomocą do dwóch rozbitych aut, które się zderzyły. W jednym zginęło dwoje ich sąsiadów. Drugie auto było puste. Okazało się, że samochodem kierował 39-letni policjant, który mimo ciężkich obrażeń rozpoczął marsz wzdłuż drogi. Przeszedł 20 kilometrów.