Zatrzymanie polskich studentów w Nigerii. MSZ wydało oświadczenie

Siedmioro Polaków, w tym sześciu studentów Wydziału Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego oraz ich opiekunka, zostało zatrzymanych w Nigerii. Studenci przebywali tam na wycieczce naukowej, a zatrzymanie miało miejsce 7 sierpnia w mieście Kano na północy kraju. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło, że pracuje nad ich uwolnieniem i jest w stałym kontakcie z władzami Nigerii oraz rodzinami zatrzymanych.

zdjęcie

Wyjazd do Nigerii był zorganizowany przez Wydział Orientalistyczny UW. Grupa wyruszyła 1 sierpnia i planowała wrócić na początku września. Z informacji przekazanych przez Polską Agencję Prasową wynika, że zatrzymanie miało miejsce po tym, jak studenci opuścili miejsce zakwaterowania w nocy, co zostało uznane przez lokalne władze za naruszenie prawa.

Rzecznik prasowy Uniwersytetu Warszawskiego, Anna Modzelewska, poinformowała, że uniwersytet wraz z konsulem RP w Nigerii podejmują działania mające na celu uwolnienie studentów. „Uwolnienie studentów UW jest dla nas priorytetem. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by to nastąpiło jak najszybciej” – oświadczył rektor UW, Alojzy Nowak.

Według wiceministra spraw zagranicznych, Andrzeja Szejny, studenci znaleźli się w niewłaściwym miejscu i czasie. Z relacji wynika, że podczas antyrządowych demonstracji w Kano robili zdjęcia, co mogło zostać źle zinterpretowane przez lokalne siły bezpieczeństwa. Choć studenci nie zostali osadzeni w więzieniu, a przebywają w hotelu, polskie służby konsularne podejmują intensywne działania na rzecz ich uwolnienia.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało oświadczenie, w którym zapewnia o stałym kontakcie z rodzinami zatrzymanych oraz władzami Nigerii. Do Warszawy została zaproszona także Chargé d’affaires Ambasady Nigerii, aby omówić dalsze kroki w celu wyjaśnienia sytuacji i uwolnienia studentów.

Wybrane dla Ciebie
Pecha ciąg dalszy. Arkadiusz Milik znów kontuzjowany tuż po powrocie na boisko
Pecha ciąg dalszy. Arkadiusz Milik znów kontuzjowany tuż po powrocie na boisko
Narkotyki w gołębniku. 29-latek z Piaseczna wpadł z dużą ilością marihuany
Narkotyki w gołębniku. 29-latek z Piaseczna wpadł z dużą ilością marihuany
Zatrzymany przy bramce na lotnisku. 39-latek chciał uciec do Holandii, ale zamiast samolotu trafił do więzienia
Zatrzymany przy bramce na lotnisku. 39-latek chciał uciec do Holandii, ale zamiast samolotu trafił do więzienia
19-latek w Oplu dachował z czwórką nastolatków. Nadmierna prędkość znów zebrała żniwo
19-latek w Oplu dachował z czwórką nastolatków. Nadmierna prędkość znów zebrała żniwo
6,4 miliona nielegalnych papierosów w dwóch magazynach. Śląska KAS rozbiła dużą przemytniczą siatkę
6,4 miliona nielegalnych papierosów w dwóch magazynach. Śląska KAS rozbiła dużą przemytniczą siatkę
Rektor z grzywną i wyrokiem na tablicach. Sąd ukarał byłego szefa krakowskiej uczelni za łamanie prawa pracy
Rektor z grzywną i wyrokiem na tablicach. Sąd ukarał byłego szefa krakowskiej uczelni za łamanie prawa pracy
"Kilka dziesiątek głowic więcej". Szef MAEA alarmuje: Korea Północna dramatycznie przyspieszyła program atomowy
"Kilka dziesiątek głowic więcej". Szef MAEA alarmuje: Korea Północna dramatycznie przyspieszyła program atomowy
Miłość po sześćdziesięciu latach i kajdanki ICE. 86-letnia Francuzka walczy o wolność w amerykańskim areszcie
Miłość po sześćdziesięciu latach i kajdanki ICE. 86-letnia Francuzka walczy o wolność w amerykańskim areszcie
Stół z kościoła na głowie. 35-latek ukradł skarbonę razem z meblem i trafił za kratki
Stół z kościoła na głowie. 35-latek ukradł skarbonę razem z meblem i trafił za kratki
Pierwsze rozmowy od 33 lat. Izrael i Liban siadają do stołu, by pogrzebać wpływy Hezbollahu
Pierwsze rozmowy od 33 lat. Izrael i Liban siadają do stołu, by pogrzebać wpływy Hezbollahu
Rzymski skarb spod lustra jeziora. Archeolodzy wydobyli ponad 1000 artefaktów sprzed dwóch tysięcy lat
Rzymski skarb spod lustra jeziora. Archeolodzy wydobyli ponad 1000 artefaktów sprzed dwóch tysięcy lat
Hiszpania otwiera drzwi dla pół miliona migrantów. Sánchez nazywa to "aktem sprawiedliwości", opozycja – "oburzającą nagrodą"
Hiszpania otwiera drzwi dla pół miliona migrantów. Sánchez nazywa to "aktem sprawiedliwości", opozycja – "oburzającą nagrodą"