Policja zatrzymała Elżbietę Podleśną na początku maja. W jej mieszkaniu policja przeprowadziła przeszukanie. Przesłuchanie odbyło się w komendzie w Płocku. Następnie przedstawiono jej zarzut profanacji wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej.
“Sąd postanowił o częściowym uwzględnieniu naszego zażalenia. Przyjął, że było legalne, acz niezasadne” - Radosław Baszczuk, adwokat
Z orzeczenia dość zadowolona była też Elżbieta Podleśna.
“Zależało mi również na stwierdzeniu nielegalności. Stwierdzenie, że było to działanie legalne, otwiera zbyt dużą furtkę na przyszłość. Dla mnie jako aktywistki jest to rzecz niebezpieczna “ - Elżbieta Podleśnia, aktywistka