Z garażu ratowników medycznych zniknęły rowery ratunkowe. Kradzież po Finale WOŚP
Dwa rowery ratunkowe zniknęły z garażu ratowników medycznych z Gdańska. Jak informuje Stowarzyszenie Adiutare, do kradzieży doszło najprawdopodobniej zaraz po 31. Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Brak pojazdów i sprzętu medycznego ratownicy zauważyli po powrocie z wydarzenia.

Według informacji przekazanych przez ratowników, oprócz samych pojazdów zniknął również sprzęt – elektronarzędzia, narzędzie wraz ze skrzynkami, oświetlenie ostrzegawcze i części zapasowe do ambulansu. Skradzione przedmioty były zamknięte w garażu przy ulicy Wita Stwosza 73 w Gdańsku. Sprawcy włamali się do środka.
– Jest to dla nas duże obciążenie finansowe, ale przede wszystkim paraliż naszych działalności – szczególnie w sezonie letnim – w postaci możliwości organizacji mobilnego patrolu rowerowego, który jest pewnego rodzaju alternatywą dla patrolu pieszego – mówi w rozmowie z TVN24 Grzegorz Piotrowski, prezes stowarzyszenia. I dodaje: – Taki patrol bardzo fajnie sprawdza się podczas różnego rodzaju imprez, chociażby biegów, maratonów, marszy czy innych tego rodzaju wydarzeń, kiedy niekoniecznie ambulans ma możliwość przedostania się sprawnie przez tłum, a patrol pieszy byłby w tych przypadkach nieco za wolny.
Po tygodniu od zdarzenia rowery wciąż się nie odnalazły. O sprawie powiadomiona została policja. Funkcjonariusze przepytali już świadków i zabezpieczyli monitoring. – Za kradzież z włamaniem grozi do 10 lat pozbawienia wolności – przekazał mł. asp. Marek Kobiałko z gdańskiej policji.