XIX‑wieczny most-zjawa pod asfaltem: w Koszalinie odkryto zasypany skarb.
Podczas rutynowej modernizacji jednej z najważniejszych ulic miasta robotnicy natrafili na coś, czego nikt się nie spodziewał: w całości zachowany, murowany most z drugiej połowy XIX wieku, ukryty pod metrami ziemi i betonu od ponad 60 lat.
Obiekt znajdował się dokładnie pod jezdnią ulicy Zwycięstwa, w miejscu gdzie przebiega współczesny przepust nad rzeką Dzierżęcinką. Most powstał w czasach, gdy Koszalin budował malowniczą promenadę wokół średniowiecznych murów obronnych – był częścią eleganckiego założenia parkowego. W czasie II wojny światowej Niemcy zabudowali jego galerię i przekształcili konstrukcję w schron przeciwlotniczy. Po wojnie, w latach 60. XX wieku, gdy budowano nową przeprawę, sądzono powszechnie, że stary most został rozebrany lub całkowicie zniszczony. Okazało się, że po prostu… zasypano go ziemią i zalano betonem.
"To było dla nas prawdziwe zaskoczenie" – przyznaje Grzegorz Piechota, szef koszalińskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. "Nikt nie spodziewał się, że konstrukcja przetrwała w tak dobrym stanie i w całości".
W ciągu najbliższego tygodnia specjaliści dokonają dokładnej inwentaryzacji: wykonają pomiary 3D, dokumentację fotograficzną i rysunkową. Wszystkie dane trafią do bazy zabytków i na aktualne mapy geodezyjne – dzięki temu w przyszłości wykonawcy robót ziemnych będą wiedzieć, gdzie dokładnie przebiega historyczna konstrukcja i nie uszkodzi jej przypadkowo.
Po zakończeniu pomiarów most… zostanie ponownie zasypany.
"Odsłonięcie go na stałe nie ma obecnie sensu" – tłumaczy Piechota. "Wymagałoby to gruntownej przebudowy całego węzła komunikacyjnego, co jest bardzo kosztowne i w obecnej sytuacji finansowej nierealne. Betonowa osłona chroni zabytek – nic mu się nie stanie".
Konserwator nie wyklucza jednak kompromisowego rozwiązania w przyszłości: możliwe, że podczas kolejnego remontu uda się odsłonić i wyeksponować przynajmniej jedną z elewacji mostu – choćby fragment charakterystycznych ceglanych łuków – jako element edukacyjny lub estetyczny.
Najważniejsze zapewnienie: odkrycie nie opóźni modernizacji ulicy Zwycięstwa. Prace drogowe toczą się zgodnie z harmonogramem, a historyczny most pozostanie bezpiecznie ukryty pod nową nawierzchnią – dokładnie tak, jak przez ostatnie dekady.
Koszaliński "most-zjawa" dołącza więc do grona miejskich tajemnic, które miasto świadomie zachowuje pod ziemią – na wypadek, gdyby kiedyś przyszłe pokolenia miały ochotę i środki, by przywrócić mu dawną świetność. Na razie wystarczy świadomość, że pod codziennym ruchem samochodów wciąż stoi kawałek XIX-wiecznego Koszalina.