Coś huknęło to moja dziewczyna od razu wybiegła do mojej mamy. Mam niepełnosprawną babcię, która była w strasznym szoku. Musiałem ściągnąć ją z łóżka, umieścić na wózku i wyprowadzić z budynku - mówi jeden z mieszkańców kamienicy.
A jego dziewczyna dodaje: – Był chaos, wszystko się waliło, było pełno pyłu. To był szok i zdenerwowanie, ale udało nam się wydostać.
Na miejscu pracowały służby i prokuratorzy, którzy będą wyjaśniali to, jak doszło do zdarzenia.