Ryszard Gąsiorowski z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie poinformował, że Miłosz S. nie przyznał się do winy i odmówił składania zeznań.
Nasz klient jest zrozpaczony tym, co się stało. Nie złożył wyjaśnień z uwagi na to, że nie jest w stanie psychicznie znieść tego ciężaru, który na niego spadł - powiedział pełnomocnik oskarżonego, Wiesław Breliński.