PolskaWięcej aspiryny niż zalecają lekarze i zero siłowni. Trump o swoim zdrowiu bez ogródek

Więcej aspiryny niż zalecają lekarze i zero siłowni. Trump o swoim zdrowiu bez ogródek

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapewnia, że cieszy się "doskonałym" zdrowiem, choć jednocześnie przyznaje się do kilku nawyków, które mogą budzić zdziwienie lekarzy. W obszernym wywiadzie dla amerykańskiego dziennika "The Wall Street Journal" 79-letni polityk opowiedział m.in. o przyjmowaniu większych dawek aspiryny, niechęci do regularnych ćwiczeń oraz szczegółach ostatnich badań medycznych.

trump
trump
Źródło zdjęć: © ipolska24.pl

Trump ujawnił, że od około 25 lat codziennie zażywa 325 mg aspiryny – znacznie więcej niż popularna dawka 81 mg, często rekomendowana przez lekarzy w profilaktyce kardiologicznej. Jak przyznał, medycy sugerowali zmniejszenie ilości leku, jednak on sam nie chce zmieniać wieloletniej rutyny. – Jestem trochę przesądny – stwierdził, dodając, że aspiryna ma zapobiegać problemom z krążeniem, choć powoduje u niego łatwe powstawanie siniaków.

Prezydent odniósł się także do zamieszania wokół badań obrazowych, którym poddał się jesienią. Wcześniej mówił o rezonansie magnetycznym, jednak w rozmowie z "Journalem" sprostował, że była to tomografia komputerowa wykonana w Walter Reed National Medical Center. Badanie, jak przekazał jego lekarz, nie wykazało żadnych nieprawidłowości i miało ostatecznie wykluczyć problemy sercowo-naczyniowe.

Trump potwierdził również, że zdiagnozowano u niego przewlekłą niewydolność żylną – schorzenie częste u osób starszych. Zalecono mu noszenie skarpet uciskowych, ale prezydent z nich zrezygnował, tłumacząc, że nie były dla niego komfortowe. Zamiast tego częściej wstaje od biurka, co – jak twierdzi – zmniejszyło obrzęki nóg.

Jeśli chodzi o aktywność fizyczną, Trump pozostaje konsekwentny: nie ćwiczy regularnie i nie zamierza tego zmieniać. – To nudne – powiedział wprost, podkreślając, że jedyną formą ruchu, którą akceptuje, jest gra w golfa. Bieganie na bieżni czy długie treningi uważa za stratę czasu.

Prezydent odniósł się także do zdjęć, na których wygląda, jakby zasypiał podczas publicznych wydarzeń. Według niego to jedynie momenty zamknięcia oczu, które uważa za relaksujące, a fotografowie "łapią go na mruganiu". Widoczne na dłoniach siniaki tłumaczy natomiast delikatną skórą i przyjmowaniem aspiryny – przyznał, że czasem używa makijażu, by je ukryć.

Mimo publicznej debaty na temat jego kondycji, lekarz Białego Domu zapewnia, że Trump jest w bardzo dobrej formie i w pełni zdolny do sprawowania funkcji prezydenta. Sam zainteresowany nie kryje irytacji ciągłym zainteresowaniem swoim zdrowiem, ale – jak pokazuje wywiad – nie unika szczerych odpowiedzi.

Wybrane dla Ciebie