Powodem jest zajęcie terenu Placu Zamkowego przez kancelarię prezydenta RP, która w tym czasie będzie przygotowywała centralne obchody święta 3 maja. Zajęcie tego placu uniemożliwi spotkanie się tam 10 tysięcy demonstrujących, tzn. taka liczba zgłoszona przez środowiska narodowe na Placu Zamkowym po prostu nie będzie mogła się zmieścić - powiedział Kamil Dąbrowa, rzecznik prasowy prezydenta Warszawy.
– Dodatkowo 1 maja na Zamku Królewskim kancelaria Prezesa Rady Ministrów organizuje spotkanie premierów, co w dodatkowy sposób uniemożliwi dojazd do Placu Zamkowego od strony Zamku Królewskiego – dodał rzecznik.
Organizatorzy marszu już zapowiedzieli odwołanie od decyzji urzędu miasta.