W kominiarce i z pistoletem napadał na sklepy. Policjanci zapukali do jego drzwi o świcie

42-letni mieszkaniec Białegostoku odpowie za dwa napady na całodobowe sklepy oraz nielegalne posiadanie broni palnej. Mężczyzna miał grozić kasjerom przedmiotem przypominającym pistolet i zabierać gotówkę z kas. Choć podczas napadów zakładał kominiarkę i kaptur, kryminalni ustalili jego tożsamość. Grozi mu nawet 20 lat więzienia.

policjapolicja
Źródło zdjęć: © policja

Do dwóch rozbojów doszło na terenie Białegostoku – pod koniec stycznia oraz w połowie lutego. W obu przypadkach napastnik działał według bardzo podobnego schematu.

Mężczyzna wchodził do całodobowego sklepu z zasłoniętą twarzą. Miał na sobie kominiarkę i kaptur. Następnie wyciągał przedmiot przypominający broń palną i kierował groźby wobec pracowników, żądając wydania pieniędzy.

Po otrzymaniu gotówki zabierał pieniądze z kasy i szybko opuszczał sklep. Łącznie podczas dwóch napadów zdobył około 1400 złotych.

Policjanci połączyli oba napady

Sprawą zajęli się kryminalni z białostockiej komendy. Analiza zgromadzonych informacji pozwoliła śledczym ustalić, że za oba przestępstwa odpowiada najprawdopodobniej ta sama osoba.

Mimo prób zamaskowania wyglądu funkcjonariusze ustalili tożsamość podejrzanego. Okazał się nim 42-letni mieszkaniec Białegostoku.

Mężczyzna nie spodziewał się wizyty policjantów. Funkcjonariusze zatrzymali go wczesnym rankiem, kiedy zapukali do drzwi jego domu.

W mieszkaniu znaleźli pistolet i kominiarkę

Podczas przeszukania policjanci natrafili na przedmiot, który miał zostać wykorzystany podczas napadów. Zabezpieczyli również odzież oraz kominiarkę, które według ustaleń śledczych mężczyzna miał mieć na sobie w czasie popełniania przestępstw.

Kluczowe okazały się badania balistyczne. Opinia biegłego potwierdziła, że zabezpieczony przedmiot był bronią palną.

W związku z tym 42-latek usłyszał nie tylko zarzuty dotyczące dwóch rozbojów z użyciem niebezpiecznego przedmiotu, ale również zarzut nielegalnego posiadania broni.

42-latek nadal przebywa w areszcie

Prokurator z Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie. Podejrzany nadal przebywa w areszcie śledczym.

Za zarzucane mu przestępstwa grozi kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności.

Śledczy podkreślają, że zamaskowanie twarzy nie wystarczyło, by uniknąć odpowiedzialności. Analiza materiału dowodowego oraz działania operacyjne pozwoliły funkcjonariuszom dotrzeć do sprawcy obu napadów.

Wybrane dla Ciebie