Śledczy ustalili, że podejrzana miała prowadzić działalność przestępczą za pośrednictwem internetowych platform sprzedażowych. Jej sposób działania był różny, w zależności od sytuacji.
Towar wysłany, pieniędzy nie było
W jednym ze stosowanych schematów kobieta wyszukiwała atrakcyjne oferty publikowane przez innych użytkowników. Następnie kontaktowała się ze sprzedającymi i proponowała przeprowadzenie transakcji poza oficjalnym systemem serwisu.
Towar miał być wysyłany za pośrednictwem paczkomatu. Po uzgodnieniu szczegółów podejrzana przesyłała sprzedającemu fałszywe potwierdzenie wykonania przelewu. Przekonani, że pieniądze zostały zapłacone, pokrzywdzeni nadawali paczki.
Po otrzymaniu przesyłki kontakt z kobietą miał się nagle urywać.
Sprzedawała rzeczy, których nie miała
Śledczy zarzucają 35-latce również drugi rodzaj oszustw. Miała publikować własne ogłoszenia dotyczące sprzedaży przedmiotów, których w rzeczywistości nie posiadała.
Osoby zainteresowane ofertami wpłacały zaliczki albo całą należność. Po otrzymaniu pieniędzy podejrzana miała natychmiast przerywać kontakt z kupującymi.
Policjanci ustalili, że do prowadzenia procederu kobieta wykorzystywała między innymi konta zakładane na fikcyjne dane oraz numery telefonów przypisane do nieistniejących osób.
Ukrywała się w różnych częściach Polski
Namierzenie podejrzanej nie było łatwe. Według policji kobieta przez dłuższy czas zmieniała miejsca pobytu i przemieszczała się po całym kraju, próbując uniknąć zatrzymania.
Funkcjonariusze CBZC ustalili jednak, gdzie aktualnie przebywa. 35-latka została zatrzymana na terenie województwa kujawsko-pomorskiego.
Podczas przeszukania wynajmowanego przez nią apartamentu policjanci znaleźli i zabezpieczyli przedmioty oraz materiały, które mogą mieć znaczenie dla prowadzonego postępowania.
Jak się okazało, kobieta była poszukiwana przez 12 jednostek sądów i prokuratur, między innymi na podstawie listów gończych oraz w celu ustalenia miejsca pobytu.
Straty przekroczyły 150 tysięcy złotych
35-latka usłyszała zarzuty dotyczące oszustw. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niej tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.
Według dotychczasowych ustaleń straty pokrzywdzonych przekraczają 150 tys. zł. Policjanci nie wykluczają jednak, że liczba osób poszkodowanych może być znacznie większa i sięgać nawet kilkudziesięciu.
Podejrzanej grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Sprawa jest rozwojowa. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz-Północ, a funkcjonariusze nadal ustalają skalę działalności 35-latki oraz wszystkie osoby, które mogły zostać przez nią oszukane.