Kierowca poinformował żonę o tym, że ogrzewanie w ciężarówce wysiadło i że będzie musiał je naprawić - powiedział Krzysztof Kopania z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Dodał, że napoje w kabinie były zamarznięte. Prawdopodobnie mężczyźni umarli z wychłodzenia. Śledczy zbadają też, czy we krwi denatów nie ma toksyn, które mogły spowodować zgon.