ŚwiatUSA wycofują się z globalnej polityki klimatycznej. Administracja Trumpa opuszcza dziesiątki organizacji międzynarodowych

USA wycofują się z globalnej polityki klimatycznej. Administracja Trumpa opuszcza dziesiątki organizacji międzynarodowych

Prezydent Donald Trump podjął decyzję o wycofaniu Stanów Zjednoczonych z kilkudziesięciu organizacji międzynarodowych, w tym kluczowych instytucji zajmujących się walką ze zmianami klimatu. Ruch ten obejmuje łącznie 66 podmiotów, z których niemal połowa funkcjonuje w ramach systemu Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Trump
Trump
Źródło zdjęć: © wikipedia | redakcja ipolska24.pl

Na liście znalazła się m.in. Ramowa Konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu, stanowiąca fundament międzynarodowej współpracy w zakresie przeciwdziałania globalnemu ociepleniu. USA wycofały się także z Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu, czyli ciała eksperckiego analizującego i podsumowującego światowe badania nad klimatem.

Biały Dom uzasadnił decyzję stwierdzeniem, że organizacje te "nie służą już interesom Ameryki", a ich działalność ma promować "nieskuteczne, kosztowne lub wrogie programy". W oficjalnym komunikacie podkreślono, że wycofanie się z tych struktur zakończy finansowanie inicjatyw, które – zdaniem administracji – realizują "globalistyczne cele kosztem suwerenności i konkurencyjności gospodarczej USA".

Według administracji Trumpa wiele z opuszczonych instytucji forsowało "radykalną politykę klimatyczną", ideologiczne programy oraz rozwiązania sprzeczne z priorytetami Waszyngtonu. Decyzja jest kontynuacją wcześniejszych działań prezydenta, który wielokrotnie kwestionował naukowy konsensus dotyczący wpływu człowieka na zmiany klimatu, nazywając go "mistyfikacją", oraz ograniczał finansowanie organizacji wielostronnych.

Wycofanie objęło nie tylko struktury klimatyczne. USA opuściły również organizacje zajmujące się m.in. promocją demokracji, zapobieganiem przemocy seksualnej w konfliktach zbrojnych, zdrowiem matek i dzieci oraz planowaniem rodziny. Skala decyzji wywołała poruszenie w środowiskach naukowych i organizacjach pozarządowych.

Przedstawiciele amerykańskiej organizacji Union of Concerned Scientists określili ten krok jako "nowe dno" w polityce międzynarodowej USA. Rachel Cleetus, jedna z dyrektorek organizacji, ostrzegła, że działania administracji Trumpa podważają globalną współpracę i świadczą o lekceważeniu nauki oraz długofalowego bezpieczeństwa ludzi na całym świecie.

Decyzja może mieć także konsekwencje prawne. Choć konstytucja USA jasno reguluje przystępowanie do traktatów międzynarodowych, nie precyzuje zasad ich opuszczania, co może otworzyć drogę do sporów sądowych. Krytycy wskazują, że jednostronne wycofywanie się z kluczowych porozumień osłabia pozycję Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej.

To kolejny krok w kierunku izolacji USA w obszarze polityki klimatycznej. Już wcześniej administracja Trumpa ponownie wycofała kraj z porozumienia paryskiego i zrezygnowała z udziału w szczycie klimatycznym COP30 w Brazylii. Dla wielu obserwatorów oznacza to poważne osłabienie globalnych wysiłków na rzecz ograniczenia skutków zmian klimatu.

Wybrane dla Ciebie