USA i Japonia ruszyły na ratunek jenowi. Pierwsza taka wspólna akcja od 15 lat

Stany Zjednoczone i Japonia oficjalnie potwierdziły, że w ubiegłym tygodniu przeprowadziły skoordynowaną interwencję na rynku walutowym, aby zatrzymać gwałtowne osłabienie japońskiego jena. To pierwsze wspólne działania obu państw od 2011 roku i wyraźny sygnał, że Waszyngton oraz Tokio są gotowe ponownie reagować, jeśli sytuacja będzie tego wymagała.

japoniajaponia
Źródło zdjęć: © PIXABAY | redakcja ipolska24.pl

Decyzja zapadła po tym, jak kurs jena osiągnął najniższy poziom od około czterech dekad. Władze obu krajów uznały, że dalsze osłabianie japońskiej waluty mogłoby negatywnie odbić się nie tylko na gospodarce Japonii, ale również na światowych rynkach finansowych.

Według danych Banku Japonii, podczas pierwszej fazy interwencji Tokio mogło przeznaczyć blisko 59 miliardów dolarów na skup własnej waluty. Strona amerykańska nie ujawniła wartości swojej operacji, jednak pojawiły się informacje sugerujące, że mogła ona wynieść od 5 do 10 miliardów dolarów.

Przedstawiciele obu rządów nie wykluczają kolejnych działań. Japońskie Ministerstwo Finansów oraz sekretarz skarbu USA Scott Bessent podkreślili, że są gotowi ponownie interweniować, jeśli sytuacja na rynku walutowym będzie tego wymagała. Celem jest ograniczenie nadmiernych wahań kursu i zniechęcenie spekulantów do dalszych ataków na jena.

Eksperci oceniają, że sama zapowiedź dalszej współpracy może mieć równie duże znaczenie jak rzeczywista skala zakupów waluty. Zdaniem ekonomistów konsekwentna gotowość do interwencji zwiększa stabilność rynku i ogranicza ryzyko gwałtownych zmian kursowych.

Słabość jena wynika przede wszystkim z różnicy w poziomie stóp procentowych między Japonią a największymi gospodarkami świata. Mimo że Bank Japonii w czerwcu podniósł główną stopę procentową do 1 proc. – najwyższego poziomu od 1995 roku – pozostaje ona znacznie niższa niż stopy obowiązujące w Stanach Zjednoczonych. To sprawia, że japońska waluta jest mniej atrakcyjna dla inwestorów.

Na sytuację gospodarczą Japonii wpływają również problemy strukturalne, takie jak starzejące się społeczeństwo, malejąca liczba osób w wieku produkcyjnym, niska wydajność gospodarki oraz duża zależność od importu surowców energetycznych rozliczanych w dolarach.

Japońskie Ministerstwo Finansów oceniło, że wspólna akcja z amerykańskim Departamentem Skarbu pozwoliła uspokoić rynek i ograniczyć gwałtowne wahania kursu jena. Podobne stanowisko przedstawił sekretarz skarbu USA Scott Bessent, który zadeklarował pełne poparcie dla działań Tokio zmierzających do wzmocnienia japońskiej waluty.

Do sprawy odniósł się również prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Stwierdził, że Japonia potrzebowała wsparcia, a Waszyngton pozostaje gotowy do pomocy swojemu sojusznikowi. Po jego wypowiedzi kurs dolara wobec jena nieznacznie spadł, choć później część tych zmian została skorygowana przez rynek.

Analitycy przewidują, że jeśli presja na japońską walutę utrzyma się w najbliższych tygodniach, można spodziewać się kolejnych skoordynowanych działań obu państw.

Wybrane dla Ciebie