Sędzia Stefańska wskazała na niedopuszczalność wprowadzania istotnych zmian w kodeksie wyborczym w okresie sześciomiesięcznej ciszy legislacyjnej, brak neutralności władz do kampanii wyborczej, czy naruszenia standardów rzetelnego jej relacjonowania w mediach publicznych.
Ogółem do Sądu Najwyższego wpłynęło około 5,8 tysiąca protestów wyborczych, a w przypadku 92 zarzuty w nich zawarte zostały uznane w całości lub w części, jednak bez wpływu na wynik wyborów. Dotyczyły one m.in. pojedynczych wyborców, którzy nie otrzymali zaświadczeń, co uniemożliwiło im udział w wyborach.