Jak tłumaczy jej naczelnik Sławomir Czubak, spektrum wypadków jest szerokie: od “zwykłych” kłopotów jakie spotykają turystów pieszych, którzy bywają nieostrożni bądź po prostu miewają pecha”, przez upadki na licznych i atrakcyjnych w Karkonoszach trasach rowerowych po wypadki paralotniarzy.
Sławomir Czubak dodaje, że wielu interwencji udałoby się uniknąć, gdyby turyści – których przybywa – bywali lepiej przygotowani i świadomi wyzwań czekających w górach. Dzięki czemu nie wybieraliby się na szlak w klapkach zamiast górskich butów oraz z reklamówką zamiast plecaka.