W ciągu kilku sekund ludzie znajdujący się w samochodach spłonęli żywcem. Tu wszędzie leżały zwłoki. Naliczyłem ponad 30. W miejscu, gdzie teraz są strażacy, leżały dwa zwęglone ciała - powiedział jeden ze świadków.|
Ogień nadszedł z góry, nadpalił dach, który następnie zawalił się do środka, a my dusiliśmy się od dymu. Próbowaliśmy wezwać pomoc, ale nie mogliśmy oddychać
Premier Grecji Aleksis Cipras ogłosił trzydniową żałobę narodową.