W ciemnych godzinach wieczornych, funkcjonariusz ze Stuposian, będący na służbie w Bieszczadzkim Oddziale Straży Granicznej, zauważył małe dziecko, które niespodziewanie wbiegło na drogę. Jego szybka reakcja pozwoliła na uniknięcie potencjalnej katastrofy.
Funkcjonariusz natychmiast zajął się dzieckiem, które w tym momencie było przerażone i zmarznięte. Pomimo prób, maluch nie był w stanie dostarczyć żadnych informacji, które mogłyby pomóc w szybkim odnalezieniu rodziców. “Dziecko nie potrafiło odpowiedzieć na podstawowe pytania dotyczące rodziców i zamieszkania, a pobliscy mieszkańcy również nie byli w stanie pomóc,” relacjonuje Sidor.
W tej krytycznej sytuacji, funkcjonariusz zadzwonił pod numer alarmowy, informując policję o znalezieniu dziecka. Do czasu przybycia patrolu policji, strażnik graniczny zaopiekował się dzieckiem, zapewniając mu poczucie bezpieczeństwa.
Dzięki wspólnym staraniom funkcjonariuszy Straży Granicznej i policji, udało się odnaleźć i skontaktować z rodzicami dziecka. Maluch został bezpiecznie przekazany pod opiekę rodziców, kończąc tym samym pełen napięcia wieczór.