Z opinii biegłych wynika, że środek mógł mieć związek przyczynowy ze zgonem tych trzech mężczyzn - powiedział Roman Witkowski, rzecznik gorzowskiej prokuratury.
Środek, o którym mowa, zbierał już śmiertelne żniwo w USA. Szacuje się, że w Ameryce po jego zażyciu zmarło około 50 osób. Jego działanie ma być osiem razy silniejsze niż morfina.
To wyjątkowo niebezpieczne środki, bo oprócz tego efektu, którego pożądają użytkownicy, czyli odrealnienia, utraty kontaktu z rzeczywistością, środki te wyłączają oddech. Jeśli w ciągu paru minut do pacjenta nie trafi fachowa pomoc, nie otrzyma on odtrutki – umiera - tłumaczy sposób działania dopalacza Eryk Matuszkiewicz, toksykolog z poznańskiego szpitala im. Raszei.