Pracownik firmy kurierskiej zwrócił uwagę na dużego, miękkiego misia, który wyglądał podejrzanie. Szczególnie rzucały się w oczy świeże szwy na głowie i plecach zabawki, sugerujące, że ktoś niedawno ją rozpruwał i zszywał ponownie. Zaniepokojony mężczyzna zgłosił sprawę ochronie, a ta wezwała policję.
Funkcjonariusze dokładnie obejrzeli pluszaka. Pod miękkim futerkiem wyczuli twarde, nienaturalne zgrubienia. Postanowili otworzyć zabawkę w precyzyjny sposób. To, co znaleźli wewnątrz, przerosło ich najśmielsze oczekiwania.
W wypełnieniu misia ukryto 50 000 euro w gotówce – dokładnie 1000 banknotów o nominale 50 euro. Pieniądze były starannie złożone i rozmieszczone w różnych częściach pluszaka, tak aby nie było ich widać ani wyczuwalnych z zewnątrz.
Policja natychmiast zabezpieczyła znalezisko i przekazała je do laboratorium kryminalistycznego. Trwają szczegółowe badania: analizowane są numery seryjne banknotów, odciski palców oraz monitoring z centrum dystrybucji. Funkcjonariusze sprawdzają też całą dokumentację przewozową, aby ustalić nadawcę i odbiorcę tajemniczej przesyłki.
Na razie zarówno nadawca, jak i adresat paczki pozostają nieznani. Policja nie wyklucza, że pieniądze mogą pochodzić z działalności przestępczej – np. z napadu, handlu narkotykami lub prania pieniędzy.
To nie pierwszy przypadek, gdy przestępcy próbują przemycać gotówkę w pluszowych zabawkach, ale kwota 50 tysięcy euro ukryta w jednym misiu robi wrażenie nawet na doświadczonych funkcjonariuszach.