Tragedia w fabryce ciastek w Grecji. Co najmniej trzy ofiary śmiertelne, dwie osoby zaginione po potężnej eksplozji
Co najmniej trzy osoby zginęły, a los dwóch kolejnych pozostaje nieznany po dramatycznym pożarze, który strawił fabrykę ciastek Violanta w środkowej Grecji. Do zdarzenia doszło w poniedziałek wczesnym rankiem w miejscowości niedaleko miasta Trikala.
Według wstępnych ustaleń w momencie wybuchu pożaru w zakładzie pracowało 13 osób. Ośmiu pracownikom udało się uciec z płonącego budynku o własnych siłach. Strażakom, którzy wkroczyli do środka, udało się wydobyć trzy ciała. Dwie osoby nadal figurują jako zaginione – ich poszukiwania trwają mimo bardzo trudnych warunków wewnątrz hali.
Lokalne media opublikowały nagrania z drona, na których widać gęste, czarne chmury dymu unoszące się nad całkowicie objętym ogniem budynkiem. Świadkowie mówili o potężnej eksplozji, która poprzedziła pożar – jej siła była na tyle duża, że wstrząsnęła okolicznymi zabudowaniami. Dokładna przyczyna wybuchu i pożaru jest przedmiotem śledztwa – nie wyklucza się awarii instalacji, zaprószenia ognia lub eksplozji substancji łatwopalnych używanych w produkcji.
Do akcji gaśniczej skierowano 40 strażaków i 13 pojazdów strażackich. Gaszenie trwało wiele godzin – gęsty dym i wysoka temperatura znacznie utrudniały działania ratowników.
Minister zdrowia Adonis Georgiadis poinformował, że sześciu pracowników fabryki oraz jeden strażak zostali przetransportowani do szpitali. Ich stan określono jako dobry – głównie skarżyli się na problemy z oddychaniem spowodowane wdychaniem toksycznych oparów.
Władze lokalne i grecka straż pożarna podkreślają, że akcja ratunkowa wciąż trwa, a bilans ofiar może ulec zmianie. Prokuratura zarządziła wszczęcie dochodzenia w sprawie tragicznego pożaru, w tym sprawdzenie warunków bezpieczeństwa i przestrzegania norm przeciwpożarowych w zakładzie.
To jedna z najtragiczniejszych katastrof przemysłowych w Grecji w ostatnich latach. Mieszkańcy Trikali i okolic złożyli kwiaty i zapalili znicze przed bramą spalonej fabryki.