Tragedia na torze w Lipnie: 10‑latek wjechał w dwóch mężczyzn – obaj walczą o życie
Lipno (Kujawsko-Pomorskie), 2 lutego 2026 – Koszmarny wypadek na torze motocrossowym PUK Arena w Lipnie wstrząsnął społecznością miłośników off-roadu. W niedzielę około godziny 14:00 dziesięcioletni chłopiec, który trenował na motocyklu cross, stracił panowanie nad maszyną, wypadł z toru i z impetem uderzył w dwóch dorosłych mężczyzn stojących w okolicy.
Poszkodowani to:
- 29-letni mieszkaniec województwa dolnośląskiego
- 44-letni mieszkaniec województwa śląskiego
Obaj doznali bardzo ciężkich obrażeń. Na miejsce natychmiast wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe – śmigłowiec LPR przetransportował rannych do specjalistycznych szpitali. Ich stan jest określany jako ciężki i stabilny tylko dzięki szybkiej interwencji ratowników.
Sam dziesięciolatek pochodzi z Wrocławia. Na szczęście nie odniósł poważniejszych obrażeń – został przebadany na miejscu i oddany pod opiekę opiekunów.
"Kierujący motocyklem cross 10-latek na jednym z łuków toru stracił panowanie nad pojazdem, wypadł z wyznaczonej trasy i uderzył w dwóch mężczyzn. Obaj poszkodowani zostali przetransportowani do szpitali. Obecnie prowadzone są czynności w sprawie narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu" – poinformowała nadkom. Małgorzata Małkińska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lipnie.
PUK Arena w Lipnie to popularne centrum treningowe, gdzie zarówno dzieci, jak i dorośli doskonalą technikę jazdy motocrossowej i enduro. Obiekt regularnie gości szkolenia, zawody amatorskie i treningi grupowe. W niedzielę na torze odbywały się zajęcia dla najmłodszych adeptów sportu.
Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym:
- dlaczego dziecko straciło panowanie nad motocyklem
- w jakim miejscu dokładnie stali poszkodowani mężczyźni
- czy tor spełniał wymogi bezpieczeństwa podczas treningu dzieci
- czy opiekunowie i instruktorzy prawidłowo nadzorowali zajęcia
Na ten moment nie postawiono żadnych zarzutów. Śledczy apelują o wstrzemięźliwość w komentowaniu sprawy do czasu zebrania pełnego materiału dowodowego.
To kolejny tragiczny wypadek na polskich torach motocrossowych w ostatnich latach, który pokazuje, jak cienka jest granica między sportową pasją a śmiertelnym niebezpieczeństwem – zwłaszcza gdy na maszynach siedzą najmłodsi.