Tragedia na Jawie: liczba ofiar zawalenia się szkoły wzrosła do 54 

Indonezję ogarnął żal i wstrząs po tragedii, do której doszło w Sidoarjo we wschodniej Jawie. Liczba ofiar śmiertelnych zawalenia się szkoły z internatem Al Khoziny wzrosła do 54 osób – poinformowały lokalne władze. Ratownicy wciąż poszukują kilkunastu zaginionych, którzy mogą znajdować się pod gruzami.

zawalenie budynbkuzawalenie budynbku
Źródło zdjęć: © PIXABAY | redakcja ipolska24.pl

Katastrofa miała miejsce w miniony poniedziałek, gdy setki uczniów – głównie nastoletnich chłopców – zgromadziło się na modlitwie. W tym czasie w budynku trwały prace budowlane. Dwupiętrowa konstrukcja runęła, grzebiąc dziesiątki osób.

– Spośród wszystkich katastrof w tym roku, naturalnych czy nie, żadna nie pochłonęła tylu ofiar co ta w Sidoarjo – powiedział Budi Irawan, zastępca szefa agencji ds. łagodzenia skutków klęsk żywiołowych.

Część poszkodowanych udało się wydobyć żywych, jednak co najmniej dwie osoby zmarły później w szpitalu. Akcję ratowniczą utrudniał sposób, w jaki zawalił się budynek – pozostawił on jedynie wąskie prześwity, w których mogli poruszać się ratownicy.

Śledztwo wciąż trwa. Według wstępnych ustaleń przyczyną tragedii mogły być niestabilne fundamenty. Pojawiają się również pytania o to, czy szkoła posiadała wymagane pozwolenia na prowadzenie dalszych prac budowlanych.

Ocaleni opisują dramatyczne chwile. – Najpierw usłyszałem huk spadających kamieni, który stawał się coraz głośniejszy. Udało mi się uciec do drzwi, ale zostałem uderzony przez fragmenty dachu – relacjonował 13-letni Muhammad Rijalul Qoib w rozmowie z lokalnymi mediami.

Al Khoziny to tradycyjny islamski internat, znany w Indonezji jako pesantren. Wiele tego typu szkół funkcjonuje poza ścisłymi regulacjami, co dodatkowo wzmaga obawy o bezpieczeństwo uczniów.

Ratownicy zapowiadają, że poszukiwania ofiar zostaną zakończone do końca dnia. To jednak nie zakończy pytań o odpowiedzialność i o to, czy tej tragedii można było uniknąć.

Wybrane dla Ciebie
Podszywali się pod bliskich i bankowców. Wpadli przy bankomacie z gotówką
Podszywali się pod bliskich i bankowców. Wpadli przy bankomacie z gotówką
Polityczna burza w Hiszpanii. Żona premiera z poważnymi zarzutami korupcyjnymi
Polityczna burza w Hiszpanii. Żona premiera z poważnymi zarzutami korupcyjnymi
Cyjanek na spornych wodach. Filipiny oskarżają chińskich rybaków o ekologiczny sabotaż
Cyjanek na spornych wodach. Filipiny oskarżają chińskich rybaków o ekologiczny sabotaż
Fałszywe leki warte miliony. 24 osoby przed sądem po rozbiciu nielegalnego imperium
Fałszywe leki warte miliony. 24 osoby przed sądem po rozbiciu nielegalnego imperium
"Załatwimy wyrok w sądzie"? CBA rozbija podejrzany układ we Wrocławiu
"Załatwimy wyrok w sądzie"? CBA rozbija podejrzany układ we Wrocławiu
Strzał w tył głowy po groźbach. 44-latek zatrzymany przez policję
Strzał w tył głowy po groźbach. 44-latek zatrzymany przez policję
Seria podpaleń słomy rozwiązana. Trop psa doprowadził policję prosto do sprawców
Seria podpaleń słomy rozwiązana. Trop psa doprowadził policję prosto do sprawców
Tajemniczy pożar przy budowie elektrowni jądrowej. Spłonęły maszyny warte fortunę
Tajemniczy pożar przy budowie elektrowni jądrowej. Spłonęły maszyny warte fortunę
Szok na lotnisku w Gdańsku. 89 kapsułek kokainy ukrytych w ciele podróżnego
Szok na lotnisku w Gdańsku. 89 kapsułek kokainy ukrytych w ciele podróżnego
Polityczne trzęsienie ziemi na Węgrzech. Orbán traci władzę po 16 latach
Polityczne trzęsienie ziemi na Węgrzech. Orbán traci władzę po 16 latach
Historyczny wieczór na Węgrzech. Viktor Orbán uznaje porażkę, opozycja świętuje zwycięstwo
Historyczny wieczór na Węgrzech. Viktor Orbán uznaje porażkę, opozycja świętuje zwycięstwo
Dramat na przejściu. Samochód wjechał w pieszych i uderzył w kamienicę
Dramat na przejściu. Samochód wjechał w pieszych i uderzył w kamienicę