ŚwiatTeheran w chmurze trucizny – po nalotach na rafinerie mieszkańcy mają zostać w domach

Teheran w chmurze trucizny – po nalotach na rafinerie mieszkańcy mają zostać w domach

Władze Teheranu wydały w poniedziałek 9 marca 2026 roku pilny apel do wszystkich mieszkańców stolicy: pozostańcie w domach. Powietrze nad miastem jest obecnie silnie skażone toksycznymi gazami i pyłami po nocnych amerykańsko-izraelskich atakach na instalacje naftowe.

Teheran
Teheran
Źródło zdjęć: © zdjecie AI | redakcja ipolska24.pl

W nocy z soboty na niedzielę izraelskie i amerykańskie pociski uderzyły w cztery duże magazyny ropy naftowej oraz kluczowe węzły przesyłu paliw w Teheranie i sąsiedniej prowincji Alborz. Pożary, które wybuchły w wyniku eksplozji, płonęły przez wiele godzin – pomarańczowe słupy ognia i czarny dym były widoczne z odległości kilkudziesięciu kilometrów.

W efekcie do atmosfery przedostały się ogromne ilości tlenków siarki, tlenków azotu, benzenu, wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych oraz drobnych cząstek sadzy. Stężenie tych substancji w powietrzu przekroczyło normy wielokrotnie – alarmują zarówno irańskie służby ratunkowe, jak i niezależni eksperci.

Said Mehrsorusz, wysoki rangą oficer teherańskiej straży pożarnej i ratownictwa, ostrzegł w wywiadzie dla portalu IranWire: "Prosimy wszystkich mieszkańców, by nie wychodzili z domów bez absolutnej konieczności i pozostawali w zamkniętych pomieszczeniach. Jeśli ktoś musi wyjść – obowiązkowo maska N95 lub FFP2. Zwykłe maseczki medyczne nie wystarczą".

Urzędnik dodał, że poniedziałkowy kwaśny deszcz dodatkowo zwiększa ryzyko – krople mogą przenosić rakotwórcze związki na skórę i do dróg oddechowych. Anna Hansell, toksykolog z Uniwersytetu w Leicester, cytowana przez "New Scientist", potwierdza: "Bardzo drobne cząsteczki sadzy i węglowodorów mogą przenikać głęboko do płuc, a nawet do krwiobiegu. Skutki zdrowotne mogą ujawnić się dopiero po latach – od zaostrzenia astmy po nowotwory".

Władze Teheranu wprowadziły już ograniczenia ruchu samochodowego w centrum, zamknęły szkoły i urzędy oraz zalecają maksymalne wietrzenie pomieszczeń dopiero po zmroku, gdy stężenie smogu nieco spada.

Ataki na infrastrukturę naftową to najcięższy cios wymierzony w irańską gospodarkę od początku wojny. Eksperci szacują, że zniszczenia mogą wyłączyć z eksportu nawet 40–50% dziennej produkcji ropy przez najbliższe tygodnie lub miesiące. To oznacza dalszy wzrost cen paliw na świecie i dramatyczne problemy z zaopatrzeniem wewnętrznym samego Iranu.

Tymczasem mieszkańcy Teheranu – ponad 9 milionów ludzi – żyją w cieniu gęstego, śmierdzącego dymu. Miasto, które jeszcze tydzień temu narzekało na korki i smog przemysłowy, dziś walczy o każdy oddech.

teheraniranrafineria

Wybrane dla Ciebie