ŚwiatSylwestrowa noc zamieniła się w koszmar. Tragiczny pożar baru w alpejskim kurorcie

Sylwestrowa noc zamieniła się w koszmar. Tragiczny pożar baru w alpejskim kurorcie

Tragiczne informacje napływają z południowej Szwajcarii. W luksusowym kurorcie narciarskim Crans-Montana doszło do dramatycznego pożaru, w którym – według wstępnych danych – mogło zginąć kilkadziesiąt osób. Około 100 kolejnych zostało rannych, wiele z nich bardzo poważnie.

pożar w Szwajcaria
pożar w Szwajcaria
Źródło zdjęć: © archiwum ipolska24.pl | redakcja ipolska24.pl

Do pożaru doszło w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia, około godziny 1:30 czasu lokalnego, w popularnym barze Le Constellation. W lokalu trwały noworoczne obchody, a w środku znajdowały się osoby z wielu krajów. Szwajcarskie służby podkreślają, że identyfikacja ofiar oraz przekazanie ciał rodzinom będzie procesem długim i niezwykle skomplikowanym.

Na miejsce natychmiast skierowano ogromne siły ratunkowe: dziesięć helikopterów, około 40 karetek pogotowia oraz blisko 150 ratowników. Akcja trwała przez całą noc. Większość poszkodowanych doznała ciężkich oparzeń i trafiła do szpitali w regionie Valais. Oddziały intensywnej terapii bardzo szybko osiągnęły granice swoich możliwości.

– Znajdujemy się w sytuacji kryzysowej. Apelujemy do mieszkańców i turystów o zachowanie szczególnej ostrożności, aby nie doprowadzać do dodatkowych hospitalizacji – mówił podczas porannej konferencji prasowej Mathias Reynard, przewodniczący władz regionu Valais.

Na ten moment nie jest znana dokładna liczba ofiar śmiertelnych ani rannych. Policja potwierdziła jedynie, że "kilkadziesiąt osób" uznano za zmarłe. Włoskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, powołując się na informacje od szwajcarskich służb, podało, że liczba ofiar śmiertelnych może sięgać około 40.

Śledczy wykluczyli atak terrorystyczny. Prokurator generalna kantonu Valais, Beatrice Pilloud, poinformowała, że trwa postępowanie mające ustalić dokładne okoliczności tragedii. – Mamy do czynienia z pożarem, a nie z atakiem. Z szacunku dla rodzin ofiar nie możemy na tym etapie przekazywać więcej szczegółów – zaznaczyła.

Początkowo służby informowały o możliwej eksplozji, jednak później sprecyzowano, że był to pożar, który w trakcie rozwoju doprowadził do eksplozji i poważnego zniszczenia budynku. Regionalny urzędnik ds. bezpieczeństwa Stéphane Ganzer podkreślił, że nie doszło do detonacji ładunku wybuchowego. Lokalne media spekulowały o możliwym użyciu materiałów pirotechnicznych, jednak ta wersja nie została potwierdzona.

Trwają intensywne prace identyfikacyjne, które – jak przyznają władze – mogą potrwać tygodnie. W związku z tym część dzielnicy została zamknięta. Uruchomiono również specjalną infolinię dla rodzin poszukujących informacji o bliskich.

Crans-Montana to znany na całym świecie kurort narciarski, popularny wśród turystów z Europy i spoza niej, a Le Constellation od lat był jednym z najbardziej rozpoznawalnych lokali nocnych w miejscowości. Tragiczny pożar rzucił cień na noworoczne świętowanie i wstrząsnął nie tylko Szwajcarią, ale całą Europą.

sylwesterszwajcariapożar

Wybrane dla Ciebie