Śniadanie wielkanocne dla potrzebujących w Mysłowicach. Wśród gości uchodźcy z Ukrainy
W Mysłowicach zorganizowano śniadanie wielkanocne dla osób potrzebujących. W tym roku przy stołach zasiedli też Ukraińcy, którzy uciekli z ogarniętego wojną kraju. – Wiele razy słyszeliśmy: czemu zapraszacie Ukraińców, jeżeli mają święta za tydzień? Po to żeby jeszcze raz okazać im naszą gościnność, naszą polską tradycję – wyjaśniał przed rozpoczęciem śniadania Maciej Sikora, organizator wydarzenia. I dodawał: – Być może kiedyś, nie życzmy sobie tego, my będziemy musieli skorzystać z ukraińskiej gościny.
Są osoby, które nie mają z kim zasiąść do świątecznego stołu. To z myślą o nich Szyb Bończyk w Mysłowicach już od sześciu lat organizuje śniadanie wielkanocne. Tegoroczne jest wyjątkowe.
Nie tylko dlatego, że jest największe z dotychczasowych. Zaproszenie na śniadanie otrzymali też Ukraińcy, którzy uciekli z ogarniętego wojną kraju i nie będą mogli świętować ze swoimi bliskimi. – Mamy największe śniadanie, specjalnych gości, specjalnych wolontariuszy, szczęśliwy dzień, radość i uśmiech. Tak ma być pomimo tego, co dzieje się wokół nas, bo przecież dzieje się dużo złych rzeczy – podkreślał Maciej Sikora, organizator wydarzenia i restaurator.
I dodawał: – Ponad 120 osób (z ponad 300 – red.) to rodziny ukraińskie, które ochoczo przyjęły zaproszenie. Wiele razy słyszeliśmy: czemu zapraszacie Ukraińców, jeżeli mają święta za tydzień? Po to żeby jeszcze raz okazać im naszą gościnność, naszą polską tradycję. Być może za tydzień my będziemy u nich. Być może kiedyś, nie życzmy sobie tego, my będziemy musieli skorzystać z ich gościny, ale może kiedyś koleżeńsko zostaniemy zaproszeni i spędzimy ukraińskie święta wspólnie.
Choć śniadanie odbywa się w dużej hali to organizatorzy zrobili wszystko, by ich goście poczuli się jak w najlepszej restauracji. – Każdy kojarzy halę ze sportową atmosferą, ale okazuje się, że można zrobić to w sposób zupełnie inny. Można przynieść ładne stoły, piękne obrusy, zastawę i pokazać naszym gościom, że mają się czuć dziś wyjątkowo. Nie przyszli na akcję charytatywną, przyszli na piękne święta, gdzie będą obsługiwani jak w najlepszym lokalu przy wspaniałej uroczystości – zaznaczył Sikora.