Włamał się do auta współpracowników Beyoncé. Na dyskach była niepublikowana muzyka gwiazdy

Mężczyzna oskarżony o włamanie do samochodu współpracowników Beyoncé i kradzież dysków twardych z nieopublikowanymi materiałami artystki usłyszał wyrok. 41-letni Kelvin Evans został skazany przez sąd w Atlancie na dwa lata więzienia oraz trzy lata nadzoru w zawieszeniu.

BeyonceBeyonce
Źródło zdjęć: © wkipedia

Do zdarzenia doszło latem 2025 roku, tuż przed rozpoczęciem koncertów Beyoncé w Atlancie w ramach trasy "Cowboy Carter". Evans włamał się do wynajętego Jeepa Wagoneera należącego do choreografa Christophera Granta i tancerki Diandre Blue. Kiedy właściciele wrócili do pojazdu, odkryli rozbitą tylną szybę i zniknięcie bagaży.

Wśród skradzionych przedmiotów znajdowały się laptopy, słuchawki, luksusowe ubrania i akcesoria, ale największe zainteresowanie śledczych wzbudziły dyski twarde zawierające niepublikowaną muzykę Beyoncé oraz poufne dane związane z artystką.

Śledztwo wykazało, że Evans poruszał się czerwonym Hyundaiem, którego zarejestrowały kamery monitoringu w pobliżu parkingu. Na innych nagraniach widać było mężczyznę z walizką należącą do jednej z ofiar. Policji pomogła także technologia lokalizacyjna zamontowana w skradzionych laptopach.

Choć część tropów doprowadziła śledczych do konkretnego adresu, nie udało się odzyskać dysków twardych ani pozostałych przedmiotów należących do ekipy gwiazdy.

Mężczyzna przyznał się do winy w ramach ugody zawartej z prokuraturą tuż przed rozpoczęciem procesu. Jego obrońca przekonywał przed sądem, że Evans chce po odbyciu kary wrócić do normalnego życia i legalnej pracy.

Sąd nakazał także skazanemu trzymać się z dala od pokrzywdzonych oraz miejsca, gdzie doszło do włamania. Od momentu zatrzymania w sierpniu ubiegłego roku Evans pozostawał w areszcie.

Wybrane dla Ciebie