ŚwiatŚmiercionośny sztorm nad Skandynawią. Zginęły trzy osoby, dziesiątki tysięcy domów bez prądu

Śmiercionośny sztorm nad Skandynawią. Zginęły trzy osoby, dziesiątki tysięcy domów bez prądu

Potężna zimowa burza, która w ostatnich dniach przetoczyła się przez kraje nordyckie, zebrała tragiczne żniwo. W Szwecji potwierdzono śmierć trzech osób, a skutki żywiołu odczuwalne są także w Norwegii i Finlandii. Silny wiatr, intensywne opady śniegu i oblodzenie sparaliżowały transport, spowodowały masowe przerwy w dostawach energii elektrycznej i setki interwencji służb ratunkowych.

śnieżyce
śnieżyce
Źródło zdjęć: © archiwum ipolska24.pl | redakcja ipolska24.pl

Szwedzka agencja meteorologiczna wydała ostrzeżenia przed bardzo silnym wiatrem dla dużych obszarów północnej części kraju. Burza, nazwana Johannes, przyniosła porywy wiatru zdolne do łamania drzew i uszkadzania infrastruktury.

Pierwsza ofiara śmiertelna to mężczyzna po pięćdziesiątce, który zginął w ośrodku narciarskim Kungsberget na południu Szwecji po tym, jak został uderzony przez powalone drzewo. Kolejny tragiczny wypadek miał miejsce na północy kraju – regionalna spółka energetyczna Hemab poinformowała o śmierci swojego pracownika, który zginął podczas wykonywania obowiązków związanych z usuwaniem skutków burzy. Trzecia ofiara to mężczyzna po sześćdziesiątce, pracujący w lesie w rejonie Hofors w środkowo-wschodniej Szwecji. Po uderzeniu przez drzewo trafił do szpitala, jednak odniesione obrażenia okazały się śmiertelne.

Skala zniszczeń jest ogromna. W samej Szwecji przerwy w dostawie prądu dotknęły ponad 40 tysięcy gospodarstw domowych. Odwołano liczne połączenia kolejowe, promowe i lotnicze, a na wielu trasach drogowych panowały bardzo trudne warunki. Szwedzka agencja informacyjna TT podkreśla, że w niektórych regionach komunikacja była całkowicie sparaliżowana.

Jeszcze poważniejsza sytuacja panowała w Norwegii. W regionie Nordland straż pożarna interweniowała ponad 200 razy w związku z uszkodzonymi liniami energetycznymi, powalonymi drzewami i zniszczonymi dachami. Norweski nadawca NRK informuje, że burza pozbawiła prądu około 23 tysięcy domów w Nordland oraz kolejne 9 tysięcy w regionie Inland.

W Finlandii, gdzie sztorm nosił nazwę Hannes, żywioł osłabł w niedzielę rano, jednak jego skutki były równie dotkliwe. Ponad 60 tysięcy gospodarstw domowych straciło dostęp do energii elektrycznej. Szczególnie groźna sytuacja miała miejsce na lotnisku Kittilä w północnej części kraju. Silny wiatr zepchnął z pasa startowego duży samolot pasażerski oraz mniejszy odrzutowiec, wbijając oba w zaspy śniegu. Na pokładzie jednego z nich znajdowało się około 150 pasażerów. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

Eksperci meteorologiczni podkreślają, że tak silne zimowe burze w regionie nordyckim zdarzają się coraz częściej. Zmiany klimatyczne powodują większą niestabilność pogodową, a połączenie silnego wiatru, opadów śniegu i niskich temperatur stwarza wyjątkowo niebezpieczne warunki.

Służby w Szwecji, Norwegii i Finlandii apelują do mieszkańców o zachowanie ostrożności, unikanie podróży, jeśli nie są konieczne, oraz zabezpieczenie mienia. Choć sytuacja stopniowo się stabilizuje, usuwanie skutków burzy Johannes może potrwać jeszcze wiele dni.

Wybrane dla Ciebie