"Słupy", beczki z trucizną i burmistrz w kajdankach – CBŚP rozbiło mafię śmieciową w dwóch województwach
Centralne Biuro Śledcze Policji, działając pod nadzorem Prokuratury Krajowej, przeprowadziło kolejną dużą operację przeciwko zorganizowanej przestępczości środowiskowej. W wyniku skoordynowanych działań w województwach podlaskim i kujawsko-pomorskim zatrzymano 10 osób, w tym byłego burmistrza, dwóch prezesów gminnej spółki komunalnej oraz właścicielkę nieruchomości wykorzystywanej do nielegalnego składowania odpadów.
Zambrowski horror pod ziemią
Pierwszy etap uderzenia miał miejsce jesienią 2025 roku w powiecie zambrowskim (woj. podlaskie). Była żwirownia, kupiona na tzw. "słupa", okazała się gigantycznym nielegalnym wysypiskiem niebezpiecznych odpadów. Podczas szczegółowych oględzin z udziałem biegłych spod warstwy ziemi wydobyto m.in.:
- pojemniki oznaczone napisem "Materiał zakaźny",
- dziesiątki plastikowych beczek i baniaków z niezidentyfikowanymi substancjami chemicznymi,
- odpady komunalne zmieszane z odpadami cmentarnymi.
Pod koniec stycznia 2026 roku w tej sprawie zatrzymano sześć osób. Prokurator przedstawił im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz nielegalnego postępowania z odpadami o właściwościach kancerogennych, mutagennych i żrących – czyny, które realnie zagrażały życiu i zdrowiu ludzi oraz mogły doprowadzić do masowego skażenia środowiska naturalnego.
Inowrocław: burmistrz, prezesi i monitoring policji
Równolegle CBŚP uderzyło w grupę działającą na terenie powiatu inowrocławskiego (woj. kujawsko-pomorskie). Tam zatrzymano cztery osoby, wśród których znaleźli się:
- były burmistrz jednej z gmin powiatu, sprawujący nadzór nad gospodarką komunalną,
- dwaj prezesi gminnej spółki zajmującej się odpadami,
- właścicielka nieruchomości, która udostępniła teren pod proceder.
Śledczy ustalili, że grupa stworzyła profesjonalny system ochrony przed organami ścigania. Podejrzani monitorowali ruch pojazdów policji i inspektorów Wojewódzkiego oraz Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Co najbardziej szokujące – w sposób nieuprawniony korzystali z bazy CEPiK, sprawdzając numery rejestracyjne samochodów, które mogły należeć do służb.
Zarzuty i grożąca kara
W obu sprawach podejrzanym przedstawiono zarzuty:
- udziału w zorganizowanej grupie przestępczej,
- sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób,
- nielegalnego postępowania z odpadami niebezpiecznymi,
- przestępstw przeciwko środowisku.
Za najcięższe z tych czynów grozi kara pozbawienia wolności do 12 lat.
CBŚP podkreśla, że walka z mafią śmieciową jest jednym z priorytetów – nie tylko ze względu na ochronę środowiska, ale przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne i życiowe obywateli. Śledztwa mają charakter rozwojowy, a kolejne zatrzymania są bardzo prawdopodobne.