Decyzję o przełożeniu uroczystości potwierdził BBC doradca polityczny burmistrz Oslo. Para nie zdecydowała jeszcze, kiedy odbędzie się nowy termin ślubu.
Lindboe pożegnała zmarłego monarchę również w mediach społecznościowych. W opublikowanym wpisie podkreśliła, że trudno będzie wyobrazić sobie Oslo i całą Norwegię bez Haralda V.
"Nie potrzebowałeś tłumu, żeby być królem" – napisała burmistrz, wspominając monarchę jako osobę, która potrafiła być blisko obywateli.
35 lat na norweskim tronie
Harald V panował przez 35 lat. Zmarł w szpitalu państwowym w Oslo, gdzie był leczony z powodu rzadkiej choroby krwi. Informacja o jego śmierci wywołała falę emocji w całym kraju.
Burmistrz Oslo zwróciła uwagę, że Harald miał niezwykłą zdolność budowania więzi z mieszkańcami. Jej zdaniem nawet osoby, które nigdy osobiście go nie spotkały, mogły mieć poczucie, że dobrze go znają.
Po śmierci monarchy jego obowiązki przejął syn. Haakon VIII został królem Norwegii i rozpoczął nowy rozdział w historii tamtejszej monarchii.
Para musiała odłożyć swój wielki dzień
Anne Lindboe i Pålem Sandvid są razem od pięciu lat. W czerwcu tego roku poinformowali o swoich zaręczynach, a ślub miał odbyć się właśnie w piątek – w dniu, który dla całej Norwegii stał się jednak dniem żałoby.
Nowa data uroczystości nie została jeszcze wyznaczona. W obliczu śmierci monarchy para zdecydowała się przełożyć ceremonię.
Norwegowie żegnają popularnego monarchę
Harald V był postrzegany jako król, który potrafił łączyć tradycję z nowoczesnością. W czasie swojego panowania przyczynił się do zmiany wizerunku norweskiej monarchii. Szczególnie ważnym momentem było jego małżeństwo z Sonją, kobietą spoza arystokracji, co w tamtym czasie stanowiło odejście od królewskich zwyczajów.
Przed Pałacem Królewskim w Oslo zaczęli gromadzić się mieszkańcy. Ludzie przynosili kwiaty i oddawali hołd zmarłemu władcy.
Premier Norwegii Jonas Gahr Støre w przemówieniu żałobnym podkreślił, że państwo pozostaje zjednoczone zarówno w smutku, jak i wdzięczności za wieloletnią służbę Haralda.
Śmierć króla poruszyła również europejskie dwory. Król Wielkiej Brytanii Karol III wspominał Haralda jako swojego "drogiego kuzyna". Zmarły monarcha był bowiem spokrewniony z brytyjską rodziną królewską.
Dla Norwegii rozpoczęła się tym samym nowa era. Dla burmistrz Oslo i jej narzeczonego oznacza ona również konieczność przełożenia jednego z najważniejszych dni ich życia.