Ślub odwołany w ostatniej chwili. Śmierć króla Norwegii zmieniła plany burmistrz Oslo

Śmierć króla Haralda V pogrążyła Norwegię w żałobie i wpłynęła również na prywatne plany burmistrz Oslo. Anne Lindboe miała w piątek stanąć na ślubnym kobiercu ze swoim narzeczonym Pålem Sandvidem. Ceremonia została jednak odwołana po informacji o śmierci monarchy.

Anne LindboeAnne Lindboe
Źródło zdjęć: © wikipedia

Decyzję o przełożeniu uroczystości potwierdził BBC doradca polityczny burmistrz Oslo. Para nie zdecydowała jeszcze, kiedy odbędzie się nowy termin ślubu.

Lindboe pożegnała zmarłego monarchę również w mediach społecznościowych. W opublikowanym wpisie podkreśliła, że trudno będzie wyobrazić sobie Oslo i całą Norwegię bez Haralda V.

"Nie potrzebowałeś tłumu, żeby być królem" – napisała burmistrz, wspominając monarchę jako osobę, która potrafiła być blisko obywateli.

35 lat na norweskim tronie

Harald V panował przez 35 lat. Zmarł w szpitalu państwowym w Oslo, gdzie był leczony z powodu rzadkiej choroby krwi. Informacja o jego śmierci wywołała falę emocji w całym kraju.

Burmistrz Oslo zwróciła uwagę, że Harald miał niezwykłą zdolność budowania więzi z mieszkańcami. Jej zdaniem nawet osoby, które nigdy osobiście go nie spotkały, mogły mieć poczucie, że dobrze go znają.

Po śmierci monarchy jego obowiązki przejął syn. Haakon VIII został królem Norwegii i rozpoczął nowy rozdział w historii tamtejszej monarchii.

Para musiała odłożyć swój wielki dzień

Anne Lindboe i Pålem Sandvid są razem od pięciu lat. W czerwcu tego roku poinformowali o swoich zaręczynach, a ślub miał odbyć się właśnie w piątek – w dniu, który dla całej Norwegii stał się jednak dniem żałoby.

Nowa data uroczystości nie została jeszcze wyznaczona. W obliczu śmierci monarchy para zdecydowała się przełożyć ceremonię.

Norwegowie żegnają popularnego monarchę

Harald V był postrzegany jako król, który potrafił łączyć tradycję z nowoczesnością. W czasie swojego panowania przyczynił się do zmiany wizerunku norweskiej monarchii. Szczególnie ważnym momentem było jego małżeństwo z Sonją, kobietą spoza arystokracji, co w tamtym czasie stanowiło odejście od królewskich zwyczajów.

Przed Pałacem Królewskim w Oslo zaczęli gromadzić się mieszkańcy. Ludzie przynosili kwiaty i oddawali hołd zmarłemu władcy.

Premier Norwegii Jonas Gahr Støre w przemówieniu żałobnym podkreślił, że państwo pozostaje zjednoczone zarówno w smutku, jak i wdzięczności za wieloletnią służbę Haralda.

Śmierć króla poruszyła również europejskie dwory. Król Wielkiej Brytanii Karol III wspominał Haralda jako swojego "drogiego kuzyna". Zmarły monarcha był bowiem spokrewniony z brytyjską rodziną królewską.

Dla Norwegii rozpoczęła się tym samym nowa era. Dla burmistrz Oslo i jej narzeczonego oznacza ona również konieczność przełożenia jednego z najważniejszych dni ich życia.

Wybrane dla Ciebie