Sale Akademii Lubrańskiego zapełniły się grupami, które zwykle trudno zebrać w jednym miejscu: zawodowymi, przyjacielskimi i rodzinnymi. Organizatorzy szczególnie dziękują Marcie Midloch, Magdzie Grzybek i Igorowi Kraszewskiemu. Klimat tych dni złapał — jak zwykle — Robert Woźniak. Fotorelacja robi robotę lepiej niż oficjalny komunikat.
I tu zaczyna się właściwa historia. Bo Kisling dopiero co zszedł, a kalendarz już pęka.
26 września, sobota. Jeden wieczór, trzy wejścia.
O 17.00 — "Leon Wyczółkowski. Między światłem a ciszą". Kuratorzy: Agnieszka Salamon-Radecka, Jerzy Stranz, Raman Tratsiuk.
O 17.40 — harfa. Cecylia Matysik-Ignyś i "Światło strun".
O 18.30 — "Andrzej M. Łubowski. Ślady rzeczywistości". Kuratorzy: Hanna Kostołowska, Eugeniusz Matejko.
Na tym nie koniec. W pierwszych dniach października w tych samych murach pojawi się Józef Czapski. Wystawa "Czapski. Lekcja Pankiewicza" wpisuje się w 130. rocznicę urodzin artysty. Sejm ogłosił 2026 Rokiem Józefa Czapskiego — Poznań nie zamierza odpuścić.
Montparnasse w Poznaniu już się zamknął. Wrzesień otworzy się światłem, ciszą i harfą. Kto przegapił Kislinga, ma kolejną datę: 26 września, godz. 17.00, Akademia Lubrańskiego.