Jeden z mężczyzn rzucił się z pięściami na nastolatków, jego syn zaatakował ich maczetą. W środku była kobieta z małymi dziećmi, która własnym ciałem osłaniała je przed napastnikami. Jedna osoba została raniona maczetą.
Kierowca, widząc co się dzieje, zablokował drzwi. Próbował odjechać, ale jeden z mężczyzn zablokował mu przejazd. Grupa sforsowała drzwi, dziewczyny, które były w środku pomagały im - poinformowała Anna Zbroja-Zagórska z krakowskiej policji.
Wszyscy podejrzani zostali już zatrzymani to siedmiu dorosłych mężczyzn oraz sześciu nieletnich. Sześć osób usłyszały zarzut pobicia, a jedna osoba, która używała maczety, pobicia z użyciem niebezpiecznego narzędzia.