Sam Neill nie żyje. Legenda "Parku Jurajskiego" zmarł w wieku 78 lat

Nowozelandzki aktor Sam Neill, znany przede wszystkim z roli dr. Alana Granta w kultowym "Parku Jurajskim", zmarł w wieku 78 lat. Śmierć nastąpiła w Sydney i była "nagła i niespodziewana" – poinformowała rodzina aktora.

Sam NeillSam Neill
Źródło zdjęć: © Wikipedia

W 2023 roku Neill publicznie ujawnił, że zmaga się z rzadkim rodzajem chłoniaka. W ostatnim oświadczeniu rodzina podkreśliła, że w chwili śmierci nie chorował już na raka, jednak nie podano oficjalnej przyczyny zgonu.

Neill był wszechstronnym i charyzmatycznym aktorem, który z powodzeniem poruszał się między kinem artystycznym a hollywoodzkimi blockbusterami. Poza "Parkiem Jurajskim" zapamiętano go m.in. z roli w oscarowym "Fortepianie".

Jego śmierć wywołała falę hołdów. Premier Nowej Zelandii Christopher Luxon nazwał go "jednym z największych" i podkreślił wkład w rozwój nowozelandzkiego przemysłu filmowego. Premier Australii Anthony Albanese wspomniał o godności i humorze, z jakimi aktor zmagał się z chorobą.

Sam Neill przez ponad pięć dekad czarował widzów na całym świecie. Jego śmierć to ogromna strata dla świata kina.

Wybrane dla Ciebie