Muniek Staszczyk o zdrowiu, diecie i małych krokach. "Wszystko bierze się z głowy"

Podczas konferencji Longevity by Herbalife w Warszawie jednym z gości wydarzenia był Muniek Staszczyk. W rozmowie z Piotrem Szulcem muzyk opowiedział o pracy nad zmianą stylu życia, znaczeniu diety, roli wsparcia specjalisty oraz o tym, dlaczego w dbaniu o zdrowie nie warto stawiać sobie od razu zbyt wielkich celów.

Longevity by Herbalife Warszawa 2026 fot. TORKA Agency Longevity by Herbalife Warszawa 2026 fot. TORKA Agency
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Agencja reklamowa TORKA

Artysta przyznał, że od ponad półtora roku współpracuje z dietetyczką Żanetą Rybak. Jak podkreślił, nie chodzi wyłącznie o jadłospis, lecz o całościowe podejście do zdrowia, obejmujące badania, codzienne wybory, psychikę i styl życia.

Dieta to nie jest tylko to, że weźmiesz jakieś cudowne pastylki. Wszystko bierze się z głowy – mówił Muniek Staszczyk.

Muzyk przyznał, że przełomowym momentem w jego myśleniu o zdrowiu był przebyty wylew. Jak zaznaczył, rockandrollowy tryb życia, trasy koncertowe, stres i nieregularność nie pozostają bez wpływu na organizm. To doświadczenie sprawiło, że zaczął uważniej patrzeć na to, co znajduje się na jego talerzu i co trafia do sklepowego koszyka.

Staszczyk podkreślał, że proces zmiany nie jest prostą drogą. Zdarzają się sukcesy, ale też gorsze momenty, w których waga ponownie rośnie. Jego zdaniem kluczowe jest jednak to, aby nie traktować pojedynczych potknięć jako porażki przekreślającej cały wysiłek.

Nie można stawiać sobie od razu Mount Everestu. Trzeba iść małymi krokami, dzień po dniu – mówił.

W rozmowie wielokrotnie powracał temat wytrwałości. Artysta porównał pracę nad zdrowiem do sportu, w którym liczy się nie jednorazowy sukces, ale utrzymanie formy. Jego zdaniem bardzo łatwo zachłysnąć się pierwszymi efektami i uznać, że można wrócić do dawnych przyzwyczajeń. To właśnie wtedy pojawia się ryzyko efektu jojo.

Muniek Staszczyk mówił także o realiach życia koncertowego. W garderobach i hotelach jedzenia zwykle nie brakuje, a oczekiwanie na występ sprzyja podjadaniu. Jak przyznał, jednym z ważnych elementów zmiany było nauczenie się, aby nie sięgać automatycznie po kanapki czy przekąski przed koncertem.

To są małe rzeczy. Jedna kanapka mniej, jeden koncert bez podjadania. Ale w całym bilansie to robi różnicę – podkreślił.

W rozmowie pojawił się również temat produktów, które mogą pomagać w utrzymaniu regularności między posiłkami. Staszczyk wskazał, że w jego przypadku sprawdzają się koktajle i batony proteinowe, które pomagają uniknąć sięgania po przypadkowe przekąski przed obiadem czy w trasie.

Artysta zaznaczył jednak, że żaden produkt nie zastąpi świadomego podejścia do odżywiania. Najważniejsze pozostają uważność, konsekwencja i zrozumienie własnych mechanizmów. Szczególnie istotne jest, jego zdaniem, czytanie składów, unikanie impulsywnego wrzucania do koszyka słodyczy i świadomość tego, co organizm otrzymuje każdego dnia.

Pamiętaj, co wrzucasz do koszyka, i pamiętaj, co masz na talerzu – mówił.

Duże znaczenie ma również wsparcie drugiej osoby. Staszczyk przyznał, że samodzielne utrzymanie zmian jest trudne, dlatego ważna jest współpraca z kimś, kto potrafi prowadzić, pytać, modyfikować plan i rozumieć aktualną sytuację życiową.

Dobry dietetyk to też psycholog. Wie, jak do ciebie dotrzeć, rozumie twoje problemy i potrzeby – zaznaczył.

Muniek Staszczyk podsumował swoją drogę prosto: najważniejsze są głowa, cierpliwość i małe kroki. To one, powtarzane konsekwentnie, mogą realnie przełożyć się na zdrowie, samopoczucie i lepszą jakość życia.

🎥 Muniek Staszczyk podczas Longevity by Herbalife | WARSZAWA

Longevity by Herbalife Warszawa 2026 fot. TORKA Agency
Longevity by Herbalife Warszawa 2026 fot. TORKA Agency © Licencjodawca | Agencja reklamowa TORKA
Wybrane dla Ciebie