Jak podaje RMF FM, puma wyszła z lasu wczoraj po południu. Służbom udało się oddać celny strzał ze środkiem usypiającym. Zwierzę zostało bezpiecznie unieszkodliwione.
Puma była obserwowana od kilku dni – podchodziła nawet blisko domów mieszkalnych. Zauważył ją po raz pierwszy myśliwy podczas polowania. Zwierzę nie reagowało na hałas i strzały ostrzegawcze, co mogło świadczyć o tym, że jest już starsze.
Po zgłoszeniu myśliwego Nadleśnictwo Manowo i gmina Polanów uruchomiły akcję poszukiwawczą we współpracy ze specjalistyczną firmą ze Szczecina.
Według wstępnych ustaleń puma ma trafić do poznańskiego ogrodu zoologicznego, choć ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.
Mieszkańcy okolicznych miejscowości mogą odetchnąć z ulgą. Po kilku dniach napięcia drapieżnik jest już w rękach służb.