Źródłem problemu jest firma Laerco BV z siedzibą w Geel w prowincji Antwerpia. Przedsiębiorstwo dostarczało jaja nie tylko na rynek belgijski, ale również do innych krajów Europy.
Produkty trafiały między innymi do Czech, Francji, Hiszpanii, Holandii, Luksemburga, Polski, Portugalii oraz Włoch. W związku z wykryciem bakterii rozpoczęto wycofywanie podejrzanych partii z rynku.
Miliony jaj mogły być skażone
Skala problemu jest znacząca. Według informacji przekazywanych przez belgijskie media i agencję Reuters, w Belgii oraz sąsiednim Luksemburgu sprzedano nawet 2 miliony jaj, które mogły być zanieczyszczone salmonellą.
Do tej pory w Belgii potwierdzono ponad 300 przypadków zakażenia. Służby nie wykluczają jednak, że liczba chorych może jeszcze wzrosnąć.
Nie każdy zakażony trafia bowiem do lekarza. Część infekcji może przebiegać łagodnie, a niektóre osoby mogą nawet nie zdawać sobie sprawy z zakażenia.
Produkty wycofywane w całej Europie
Podejrzane partie jaj są sukcesywnie usuwane ze sprzedaży. Wycofania objęły już między innymi Holandię, Francję, Włochy i Portugalię.
Na liście państw, do których firma Laerco BV wysyłała swoje produkty, znajduje się również Polska. Oznacza to, że część jaj pochodzących z belgijskiej fermy mogła trafić również na polski rynek.
Belgijskie służby ostrzegają konsumentów, że mimo prowadzonych działań część produktów może nadal znajdować się w prywatnych domach.
Salmonella może powodować poważne objawy
Zakażenie salmonellą jest chorobą przewodu pokarmowego. Najczęściej pojawiają się biegunka, gorączka, bóle i skurcze brzucha oraz ogólne osłabienie.
Dla większości zdrowych osób infekcja nie stanowi poważnego zagrożenia, jednak u małych dzieci, osób starszych oraz osób z osłabioną odpornością może mieć znacznie cięższy przebieg.
W przypadku podejrzenia, że posiadane jaja pochodzą z wycofanej partii, nie należy ich spożywać. Szczegółowe informacje o numerach partii i produktach objętych wycofaniem powinny być sprawdzane w oficjalnych komunikatach służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo żywności.
Sprawa pozostaje rozwojowa, a belgijskie służby prowadzą dalsze działania mające ustalić pełny zasięg ogniska zakażeń.